Łabędzi śpiew Research In Motion – producenta BlackBerry

29.06.2012
Łabędzi śpiew Research In Motion – producenta BlackBerry

Kanadyjska firma Research In Motion, producent smartfonów marki BlackBerry, ogłosiła swoje wyniki finansowe po I kwartale fiskalnym 2013 roku. Jeśli posiadacie akcje RIM to zapewne już wiecie, że nie przynoszą one dobrych wiadomości. RIM prawdopodobnie dotrwa do premiery BlackBerry 10 OS, jednakże może to być łabędzi śpiew kanadyjskiej firmy.

Konkurencja z urządzeniami opartymi na iOS oraz Androidzie okazuje się być nie lada wyzwaniem dla byłego lidera rynku smartfonów. Najdobitniej świadczą o tym wyniki finansowe. Pierwszy kwartał tego dla kanadyjskiej firmy zakończył się 518 milionami dolarów strat. Takie wyniki finansowe muszą ostudzić optymizm nawet największych sympatyków urządzeń BlackBerry, tak jak ostudziły entuzjazm inwestorów giełdowych. Sytuacja taka nie dziwi, gdyż przychody firmy spadły aż o 43%4,9 mld dolarów do 2,8 mld dolarów) w porównaniu do I kwartału ubiegłego roku.

Sytuacji nie poprawia również fakt, iż na telefony z BlackBerry 10 OS będziemy musieli czekać aż do 2013 roku. W obecnej sytuacji rynkowej nie wydaje się, aby urządzenia te w znaczący sposób mogły poprawić wyniki finansowe RIM. Trafią one na rynek w momencie, gdy można się spodziewać, że najnowsza odsłona systemu Android – Jelly Bean będzie już szeroko dostępna na rynku. Spodziewana premiera nowego iPhone’a również nie poprawi nastrojów kadry zarządzającej RIM. Należy mieć również na uwadze premierę urządzeń z Windows 8, które zapewne będą mocno promowane przez Microsoft.

Mimo, że wkrótce pojawią się w sprzedaży nowe urządzenia BlackBerry, to wydaje się, że nic nie zatrzyma spadku sprzedaży produktów tej firmy. W opublikowanym raporcie kanadyjski producent oświadcza, iż udało mu się sprzedać podczas kwartału 7,8 miliona smartfonów BlackBerry. W porównaniu do danych sprzed roku jest to spadek o 30% (w analogicznym okresie rok wcześniej sprzedaż zamknęła się na poziomie 11,1 miliona telefonów). Również tablet PlayBook cieszy się coraz mniejszym zainteresowaniem. W I kwartale znalazł on 260 tysięcy nabywców. Rok wcześniej był znacznie popularniejszy wśród kupujących, gdyż nabyło go ponad 500 tysięcy klientów. Jednocześnie RIM zwraca uwagę na fakt, iż coraz większym zainteresowaniem cieszą się tańsze modele z oferty BlackBerry

Obraz sytuacji finansowej kanadyjskiej firmy może jedynie poprawić fakt, że obecnie posiada zgromadzone w gotówce środki finansowe wynoszące około 2,2 miliardów dolarów. Spółka chce utrzymać je przez cięcia wydatków – zwolnienie kolejnych 5 tysięcy pracowników i tym samym ograniczenie poziomu osób zatrudnionych w RIM do około 10 tysięcy osób.

Co dalej z BlackBerry 10 OS? Oficjalnie premiera systemu oraz urządzeń pracujących pod jego kontrolą została przesunięta na I kwartał 2013. Jak twierdzą przedstawiciele RIM, opóźnienie ma wynikać z ilości kodu oprogramowania nowego systemu operacyjnego, pod którym mają działać urządzenia serii N oraz L. Research In Motion zapewnia, iż nie chce dostarczać do sprzedaży urządzeń, które nie spełniłyby potrzeb swoich nabywców. Nowy szef RIM – Thorsten Heins, w swojej wypowiedzi stwierdza, iż na rynku urządzeń elektronicznych panuje duża konkurencja. Jednakże RIM się jej nie boi – jak dodał w swojej wypowiedzi.

Wydaje się, że na pomoc kanadyjskiemu producentowi nie pospieszy Microsoft, który zapowiedział, iż nie jest zainteresowany produkcją smartfonów z Windows 8 pod swoją marką. Również ani Facebook oraz Amazon – firmy, które planują stworzenie swoich własnych telefonów nie wydają się być zainteresowane kupnem RIM. Niemniej jednak w spółce prowadzony jest przegląd strategiczny, a żadne rozwiązania trudnej sytuacji producenta nie są na chwilę odrzucane. Możliwych scenariuszy jest kilka: od sprzedaży licencji do BlackBerry 10 OS, przez sprzedaży części udziałów firmy, aż po gigantyczny sukces nowych urządzeń BlackBerry.

Tylko i wyłącznie od RIM będzie zależała przyszłość urządzeń BlackBerry, gdyż Thorsten Heins wielokrotnie w swoich wypowiedziach zwracał uwagę, że dla firmy największą nadzieją na poprawę jej kondycji finansowej jest skuteczne ograniczanie kosztów oraz zakończone sukcesem sprzedażowym wprowadzenie urządzeń pracujących na dziesiątej odsłonie BlackBerry OS.

Trzeba przyznać rację nowemu szefowi RIM. Najbliższe miesiące, jak się wydaje, będą obfitowały w ciekawe doniesienia z pola bitwy o serca oraz portfele użytkowników mobilnych systemów operacyjnych.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement