Facebook jako rozszerzenie do przeglądarki Chrome

11.06.2012
Facebook jako rozszerzenie do przeglądarki Chrome

Problem z Facebookiem – przynajmniej w moim własnym subiektywnym odczuciu – jest taki, że ciężko się śledzi strumień wiadomości z poziomu karty przeglądarki. Brak jest powiadomień o nowych wpisach (poza informacjami o wiadomościach prywatnych), przez co zapominam o tym, by sprawdzić ‚co tam na Fejsie’, będąc zazwyczaj na innych kartach przeglądarki. Z pomocą przychodzi bardzo sprytne rozszerzenie do przeglądarki Chrome, które przenosi nam Facebooka na pasek rozszerzeń.

Nie raz, nie dwa zastanawiałem się dlaczego zdecydowanie więcej wiedzy o tym, co dzieje się w świecie tech biorę z Twittera, czy RSS aniżeli z Facebooka, który dla wielu osób stał się nowym centrum bieżących wiadomości. To właśnie brak dobrej dedykowanej zewnętrznej aplikacji (najlepiej oficjalnej), dzięki której Facebook działałby jako oddzielny program ze swoimi własnymi powiadomieniami powoduje, że nie jest on dla mnie istotnym źródłem informacji. Dzięki zewnętrznym aplikacjom korzystam z Twittera oraz Google Readera i to one stanowią moje centrum informacji.

Próbowałem wielu różnych usprawnień korzystania z Facebooka, bo do via karta przeglądarki przyzwyczaić się nie mogę. Były to nawet aplikacje zewnętrzne – zazwyczaj kombajny społecznościowe – ale ze względu na brak nacisku na ergonomię tego typu rozwiązań żaden z nich nie przypadł mi do gustu. Próbowałem też aplikacji, które rezydują na pasku menu w systemie Mac OS X, ale mimo, iż niektóre z nich były całkiem niezłe (Menu Tab Pro for Facebook), to jednak nie byłem w stanie w sobie wyrobić nawyku odpowiednio częstego ich używania. Dzisiaj odkryłem rozszerzenie do przeglądarki Chrome, które przenosi Facebooka do paska z rozszerzeniami – może to jest rozwiązanie.

Mimo że na ekranie mojego komputera odległość pomiędzy górnym paskiem menu oraz paskiem rozszerzeń przeglądarki Chrome jest niewielka, to jednak zdecydowanie częściej korzystam z tego drugiego – mam tam bowiem kilka rozszerzeń, które zdecydowanie są częścią mojego codziennego cyklu pracy: 1Password do logowania się do serwisów i usług internetowych, Google Analytics do sprawdzania ruchu na Spider’s Web, licznik nieodebranych maili w Gmailu, Feedly, powiadomienia z Google+ i od niedawna AnyDo – świetna, prosta aplikacja ToDo doskonale synchronizująca się pomiędzy różnymi urządzeniami. Od dzisiaj ląduje tam także Facebook, dzięki temu darmowemu (nieautoryzowanemu) rozszerzeniu do przeglądarki Chrome.

Na co to rozszerzenie pozwala?
– na odbieranie powiadomień – ktoś umieścił wpis na na naszej ścianie, ktoś do nas napisał (choć odpowiedzieć w rozszerzeniu się nie da – przerzuca do karty)
– publikowanie statusów
– komentowanie i klikanie w ‚lubię to’
– przeglądanie strumienia informacji

To ostatnie jest dla mnie najważniejsze. Niestety nie widzę na razie opcji zmieniania sortowania pomiędzy ‚najważniejsze’ a ‚najnowsze’ – w rozszerzeniu mamy na razie dostęp tylko do ‚najważniejszych’ informacji zamieszczanych przez obserwowanych przez nas osób – ale i tak jest nieźle. Wprawdzie wciąż nie jest to zewnętrzna, oficjalna aplikacja od Facebooka, na którą czekam z utęsknieniem, ale szansa na wyrobienie sobie nawyku sprawdzania aktualizacji z tego najważniejszego serwisu społecznościowego jest spora.

Zobaczymy.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement