Czy Microsoft kupi Yammera za 1,2 miliarda dolarów? To by było logiczne

18.06.2012
Czy Microsoft kupi Yammera za 1,2 miliarda dolarów? To by było logiczne

Microsoft głęboko wierzy w sieci społecznościowe. Uważa, że to przyszłość komunikacji przez Internet. Nie planuje jednak, przynajmniej na razie, konkurować z konsumenckimi rozwiązaniami. Google+ może skupić się na walce z Facebookiem. Microsoft, według bardzo wiarygodnych plotek, szykuje co innego.

Sieci społecznościowe od dawien dawna były oczkiem w głowie Microsoftu. Nie próbuje on jednak prezentować na rynku własnych rozwiązań. Stawia na umowy partnerskie. Wymienia się informacjami z Facebookiem, Twitterem i LinkedInem. Próbował również nawiązać współpracę z Google+, ale, jak powiedział jeden z przedstawicieli Microsoftu, dopóki sieć Google’a będzie miała zamknięte API, dopóty Microsoft nie jest w stanie z nią współpracować.

Microsoft traktuje sieci społecznościowe nieco inaczej od reszty graczy na rynku. Facebook, Last.fm, MySpace, Twitter, to produkty. Dla Microsoftu są to mechanizmy, sposób wymiany informacji, ciekawe studium psychiki ludzkiej i ergonomii. Więc Microsoft się bawi, głównie za pomocą działu FUSE Labs. Udostępnił webowego Office’a dla Facebooka, o nazwie Docs, bezpłatnie, by sprawdzić jak ludzie mogą współpracować społecznościowo. Stworzył Project Emporia, by zrozumieć wady i zalety czytnika newsowego Bing. No i wreszcie So.cl, który analizuje to, w jaki sposób ludzie wyszukują treści i wymieniają w sieciach społecznościowych informacje.

Spojrzenie na sieci społecznościowe jako „narzędzie do komciów i słit foci” to spojrzenie płytkie i anachroniczne. Coraz częściej Facebook i Twitter zastępują mi czytnik RSS, pocztę email, komunikator internetowy i wiele innych narzędzi. To potężne narzędzie, a to, jak je wykorzystamy, zależy już tylko od nas. Jasne, nasza 14-letnia siostrzenica będzie dalej wstawiać zdjęcia z nowymi strojami, licząc na aplauz koleżanek, i na tym pewnie się użyteczność Facebooka dla niej zakończy. Sieć społecznościowa można jednak wykorzystać również jako narzędzie. Microsoft po serii projektów badawczych postanowił więc inwestować.

Według niepotwierdzonych, jak pragnę raz jeszcze zaznaczyć, informacji, gigant ostrzy swoje zęby na firmę Yammer. Zajmuje się ona tworzeniem sieci społecznościowych i narzędzi do wspólnej pracy dla korporacji i MŚP. Tak, takie rozwiązania istnieją, i są coraz popularniejsze. Yammer ma mocną konkurencję, taką jak Jive czy Socialtext. Microsoft chce zapłacić za Yammera 1,2 miliarda dolarów. Po co mu on? Czyżby planował stworzyć konkurencję dla Google+ na bazie wiedzy posiadanej przez tę firmę? Moim zdaniem nic bardziej mylnego.

Microsoft ma platformę do współpracy w firmie. Nazywa się ona Sharepoint i jest ona częścią składową platformy Office. Przez lata uważana była za wzór. Dziś jednak zaczyna mieć coraz więcej braków. Jest hermetyczna, staroświecka. Nie tworzy prawdziwej sieci kontaktów. Pracownik może zmienić swój status, na przykład, a jego współpracownicy nie są o tym powiadamiani.

Niektóre firmy stawiają na rozszerzenia do SharePoint’a, który jest, jak reszta Office’a, „wtyczkowalny”. Na tym zarabiają takie firmy jak NewsGator czy Blue Rooster. To jednak łatanie braków, co nie jest rozwiązaniem. Microsoft na pewno sobie z tego zdaje sprawę.

Zakup Yammera jest więc logiczny. Połączyć doświadczenia, jakie zdobył z SharePointa wieki temu i obecnie z FUSE Labs, i wdrożyć je w szkielet opracowany przez Yammer. Voila. Firmy takie jak Jive, będą musiały się bardzo postarać. A Microsoft będzie miał nowoczesną platformę społecznościowa dla firm. Jak już wspomniałem, to logiczne.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement