Ckliwa historyjka na oficjalnym blogu Samsunga

15.06.2012
Ckliwa historyjka na oficjalnym blogu Samsunga

Bardzo lubię linię smartfonów Galaxy S Samsunga. Ba, to na Samsunga Galaxy S II przeniosłem się z iPhone’a na platformę Google Android i nie żałowałem ani minuty – to był i wciąż jest fenomenalny smartfon. Galaxy S III poznaję od kilku dni i z każdym jestem coraz bardziej z nim zżyty (choć nie jest to sprzęt idealny, o czym w recenzji już niedługo), ale takich historyjek, jak ta na oficjalnym blogu Samsunga o nieprawdopodobnie tajnym projekcie, jakim było tworzenie Galaxy S III nie lubię. Bo nie są szczere. To znaczy nie do końca szczere. To element rynkowej gry.

Legendaryzacja produktu to znana i często stosowana praktyka marketingowa, szczególnie przez liderów rynkowych. Masz hitowy produkt? To owiń go legendą – o tym jak powstawał, jakie trudności trzeba było pokonać, by osiągnąć cel, jak sukces był wydzierany z gardeł zajadłych konkurentów. Wtedy budujesz wokół niego jeszcze większe pożądanie, a w konsekwencji może nawet kult.

Z taką strategią jest tylko jeden problem – trzeba ją prowadzić odpowiednio. Najlepiej tak, aby wyglądało, że robią to za ciebie inni.

‚W pewnym amerykańskim barze nieuważny pracownik pewnej znanej firmy technologicznej gubi prototyp nowej wersji hitowej linii smartfonów. Ktoś inny go znajduje i sprzedaje dziennikarzowi popularnego bloga…’ – większość fanów technologii zna tę historię. Zgubiony prototyp iPhone’a 4 pociągnął za sobą lawinę, której częścią były dogłębne wywody medialne na temat niesamowicie restrykcyjnych zasad dotyczących prywatności, czy może wręcz skrytości działań Apple’a. Pojawiły się teksty w najbardziej opiniotwórczej prasie; ba, całe wręcz książki napisano o tym, jak działa najbardziej skryta firma świata – specjalne przepustki dla wybranych pracowników niezależnie od jego miejsca w hierarchii, specjalny status tych, którzy pracują nad kluczowymi projektami, wyjątkowo wnikliwy monitoring, odpowiednie kurtyny zasłaniające nowy produkt, czy obsesyjne wręcz zakazy rozmawiania o projekcie z kimkolwiek, nawet z członkami własnych rodzin.

Pośrednim skutkiem takiej kampanii prowadzonej przez media był nieprawdopodobny wręcz sukces rynkowy iPhone’a 4.

Samsung postanowił iść na łatwiznę – sam sobie napisał historyjkę o tym, jak niesamowicie skrytym projektem była praca nad Galaxy S III.

W filmach i serialach telewizyjnych, podstawowym wymogiem agentów top-secret jest potrzeba ukrywania swojej tożsamości – nawet w stosunku do członków swoich rodzin. Pracując nad Galaxy S III wielu inżynierów czuło, że prowadzi ‚podwójne życie’

– pisze niejaki JaeHyun Bang na blogu Samsunga. To tylko wstęp do ckliwej opowieści:

Mój najstarszy syn jest w szóstej klasie. Wiedział, że wcześniej pracowałem nad Galaxy S i S II. Więc jestem pewien, że zakładał, że pracowałem również nad Galaxy SIII. Za każdym razem, gdy widział artykuł w internecie na temat Galaxy S III pytał mnie: Tatusiu, pracujesz nad S III, prawda? Wszystko co mogłem mu wtedy powiedzieć to: w zasadzie to nie wiem. To było naprawdę dziwne.

Piękne, prawda? Lojalny pracownik vs. kochający ojciec. Jak tu nie być wzruszonym? No, ale przecież chodzi o Galaxy S III.

To tylko wstęp, bo dalej autor wpisu na blogu ze szczegółami opisuje nadzwyczajne środki, jakie towarzyszyły pracy nad Galaxy S III:

Używano specjalnych kart wstępu do laboratoriów, czytników linii papilarnych, którymi posługiwali się ci, którzy pracowali nad Galaxy S III. Prototypy umieszczane były w specjalnych pudełkach bezpieczeństwa, w których je transportowano, nawet jeśli tylko z jednego pokoju do drugiego.

I tak dalej, i tak dalej – zainteresowani tajnikami bezpieczeństwa pracy nad kluczowymi projektami Samsunga powinni z uwagą przeczytać wpis na blogu Samsunga. Albo w jednym z tekstów o Apple’u – w zasadzie to samo tam piszą, tylko że nie pracownicy Apple’a, a dziennikarze czy blogerzy.

I tu właśnie pojawia się największy znak zapytania. Na ile szczere i wiarygodne są twierdzenia samego Samsunga o tym, w jak niesamowicie konspiracyjnych warunkach pracuje się nad kluczowymi projektami, skoro… Samsung w taki otwarty sposób o nich mówi :) Czy naprawdę skryta organizacja sama opowiada o tym, jak jest skryta? Czy kiedykolwiek i gdziekolwiek pracownik Apple’a z otwartością opowiadał o tym jak skrycie pracuje się nad kolejnym iPhone’em? Albo napisał o tym na jakieś oficjalnej stronie Apple’a?

Samsung oskarżany jest o to, że kopiuje Apple. Czasami, czytając takie historyjki jak na oficjalnym blogu Samsunga trudno odeprzeć myśli, że coś w tym może być.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement