Aplikacje z Androida na Windowsie, czyli ASUS zyskuje dobry argument sprzedażowy

04.06.2012
Aplikacje z Androida na Windowsie, czyli ASUS zyskuje dobry argument sprzedażowy

ASUS porozumiał się z Bluestacks i zaoferuje możliwość uruchamiania aplikacji z Androida na swoich urządzeniach z Windowsem. Użytkownicy dostaną za darmo pół roku możliwości korzystania ze wszystkich dobrodziejstw Bluestacks. To ważna informacja, zwłaszcza w kontekście nadchodzącego zalewu rynku przez urządzenia z Windowsem 8. Ważna, bo pozwoli ASUSowi odróżnić się od konkurencji, uatrakcyjni Windowsa 8 i jego walory mobilne i uderzy w samego Androida. ASUS postąpił bardzo przebiegle i nie byłoby dziwne, gdyby inni producenci również “przygarnęli” Bluestacks, skoro umowa z ASUSem nie jest na wyłączność.

Bluestacks to program na Windowsa, dzięki któremu można uruchamiać aplikacje z Androida. Całość działa naprawdę przyjemnie i jest prosta, tak, że poradzić z nią powinien sobie prawie każdy użytkownik komputera. Bluestacks korzysta z alternatywnych do Google Play sklepów z aplikacjami, a twórcy cały czas pracują nad kompatybilnością najpopularniejszych aplikacji. W ten sposób niedawno dodano pełną obsługę Draw Something, ostatni hit kupiony przez Zyngę od PopCap.

Dzięki Bluestacs można zagrać w darmowe, zawierające reklamy Angry Birds, można synchronizować aplikacje ze smartfonem czy korzystać z ulubionych aplikacji i gier niedostępnych na PC. Idea jest świetna i dopracowana, bo zakłada dotarcie do masowego użytkownika, a nie zainteresowanych tematem, domorosłych geeków.

Można wyobrazić sobie zalety preinstalowania i promowania Bluestacks na notebookach czy nawet tabletach z Windowsem 8. Automatycznie urządzenia te zyskują dostęp do tysięcy aplikacji, w tym tych popularnych, które stały się hitami smartfonowymi. ASUS może reklamować takie możliwości, co na nowych, zaprezentowanych dziś notebooach, Ultrabookach i tabletach ma sens: użytkownik nie będzie zależny od Microsoft Store.

Zastanawiające jest, co na to Microsoft i twórcy aplikacji – czy taki ruch im nie zaszkodzi? Microsoft nie ma za bardzo wyjścia, zresztą to dosyć ciekawa i dla niego sytuacja. W końcu dzięki trzeciej, zewnętrznej firmie użyteczność i atrakcyjność Windowsa wzrasta, a Bluestacks nie będzie dostępny na komputerach opartych o architekturę ARM, czyli docelowo tych tańszych, stricte tabletach, które mogą najbardziej napędzać sprzedaż aplikacji Metro UI.

Deweloperzy aplikacji na Androida zostają postawieni w trudnej sytuacji. Bluestacks pozwala na instalowanie plików apk, jak na Androidzie, co podobno jest zaproszeniem do piracenia. ASUS musi rozwiązać ten problem, musi też utrzymywać dobre relacje z twórcami aplikacji na Androida, bo od tego zależy przyszłość Bluestacks. Korzystanie z aplikacji na trzecich platformach to bardzo delikatna sprawa i zahacza o zyski twórców. Jeśli ekosystem zostanie zachowany, jeśli reklamy bez problemu będą przynosić zyski również z Windowsa, jeśli użytkownicy nie będą masowo piracić tytułów, to Bluestacks może stworzyć deweloperom nowe możliwości.

Partnerstwo ASUSa i Bluestacks zapowiada się bardzo ciekawie. Jednocześnie jest to bardzo symboliczna chwila: to PC adaptują aplikacje mobilne, a nie jak jeszcze kilka lat temu, urządzenia mobilne adaptują aplikacje PC. Ktoś jeszcze nie wierzy w erę post-PC?

 

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement