Najnowszy kinowy przebój potwierdza: 3D już się nie sprzedaje

08.05.2012
Najnowszy kinowy przebój potwierdza: 3D już się nie sprzedaje

W amerykańskich kinach zadebiutował film, na który czekali wszyscy wielbiciele komiksów i superbohaterów. W Polsce Avengers zadebiutuje już w najbliższy piątek. Wszystko zapowiada, że będzie to jeden z najbardziej kasowych filmów wszechczasów. Na razie pobił amerykański rekord otwarcia zarabiając 200,3 miliona dolarów, bijąc na głowę poprzednie filmy Marvela jak Kapitan Ameryka, Thor czy Incredible Hulk. Jednak nie ten rekord jest dziś najważniejszy dla przyszłości kinematografii. Film o superbohaterach udowadnia niechęć do 3D.

Avengers trafił do kin zarówno w wersji trójwymiarowej, jak i standardowej 2D. Jak się okazało 40% widzów obejrzało film w wersji 2D. To znacząca grupa osób, choć oczywiście rodzi się pytanie czy zdecydowali tak w pełni świadomie. Być może na seanse 3D nie było już miejsc, a fani pragnęli obejrzeć film w premierowy weekend.

Z drugiej jednak strony, łatwo zauważyć powszechne zniechęcenie do trójwymiarowej technologii. Od premiery kasowego hitu jakim stał się Avatar 3D jest „wciskane” wszędzie gdzie to tylko możliwe. A sama technologia przecież nie jest wielką nowością. Wiele filmów wprowadzanych do kin oraz na płyty Blu-ray w wersji 3D nigdy nie powinno ujrzeć światła dziennego w takiej formie, jak zostało to zrobione. Wiele z tych filmów po prostu nie zachwyca jakością realizacji 3D, efekt jest mało widoczny, stworzony na siłę lub na szybko na etapie post-produkcji byle tylko zarobić trochę więcej na biletach i płytach. Przez gąszcz słabych filmów z pseudo 3D muszą przecisnąć się filmy, w których twórcy wykorzystali trójwymiar świadomie i efekt ten rzeczywiście powoduje opad szczęki u widza – tak jak chociażby w dziełach Jamesa Camerona.

Po cichu liczę, że Avengers też będą filmem dla którego warto wybrać się na wersję 3D i oczekiwać takiego wydania na Blu-ray. To nie jest film na który idzie się do kina by oglądać rozbudowaną i wspaniałą fabułę, która by poruszała miliony widzów. To film dla lubujących się w technologiach, przede wszystkim dużych chłopców. Roboty, superbohaterowie, multum efektów specjalnych oraz Scarelett Johansson.  Ponad 2 godziny kina akcji sci-fi, typowego odmóżdżacza, który od czasu do czasu jest potrzebny.

Trójwymiar przestałbyć już elementem, który sprzedaje filmy. Dwa lata temu Blu-ray, telewizor, monitor, laptop, gra czy film z napisem 3D na pudełku robił wrażenie, sprawiał że miłośnicy nowinek technologicznych biegli do sklepu. Dziś to dodatek, który jeśli jest dobrze zrobiony robi naprawdę fenomenalne wrażenie. W przypadku kina bardzo dobrze, że wciąż mamy wybór. Szkoda, że w ciągu dwóch lat powstało tyle słabych filmów, które odstraszyły widzów od technologii 3D.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement