Ewangeliści Adobe w Złotych Tarasach zaprezentowali nowy pakiet Adobe CS6

16.05.2012
Ewangeliści Adobe w Złotych Tarasach zaprezentowali nowy pakiet Adobe CS6

Lubie przeżywać ten pierwszy raz. Pierwsze wakacje, pierwsza jazda na rowerze, pierwsza zagraniczna podróż. Teraz przyszła pora na pierwszą konferencję organizowaną przez światowego giganta, posiadającego portfolio produktów, bez których życie wielu ludzi byłoby zupełnie inne.

Miałem okazję na własne oczy zobaczyć w jaki sposób produkty takie jak Illustrator, Photoshop czy też inne ze stajni Adobe, są obsługiwane przez osoby, które tworzą je od kilku dobrych lat – ewangelistów Adobe, którzy przyjechali do Polski, aby w Warszawie w Złotych Tarasach pokazać wszystkim zainteresowanym nowe możliwości pakietu Adobe CS6.  Pierwsze wrażenia? Lekko się zawiodłem, ale na szczęście nie tym, że zastane przeze mnie prezentację były poniżej oczekiwań. Problemem było to, że sala, na której odbywał się konferencja była wypełniona po brzegi i nie było praktycznie ani jednego wolnego miejsca, by wygodnie się rozsiąść i słuchać kolejnych prezentacji. Mimo tej sporej niedogodności nie poddałem i słuchałem co do powiedzenia mają Terry White, Jason Levine i Paul Trani ludzie z Adobe związani od lat.

Słuchałem i oglądałem z uwagą, a to co zobaczyłem przeszło moje oczekiwania. Mimo, że przez korki dojechałem na konferencję lekko spóźniony, przez co ominęła mnie bardzo ważna część konferencji na temat modeli licencjonowania nowych pakietów, to kolejne funkcje nowych narzędzi pokazywane na ekranie robiły wrażenie. Okazało się, że wszelkie składane przez Adobe obietnice mają pokrycie w rzeczywistości. Prowadzący raz za razem mówili o tym jak ważne są dla nich opinie użytkowników. Co kilka zdań wspominali o tym, że to co zostało zrobione jest dla ich dobra, ku ich komfortowi pracy, ku pozbycia się irytacji pojawiających się w trakcie korzystania z programów. I tak rzeczywiście było. Nowe wersje programów Adobe prezentują się wybornie. Ich działanie zaprezentowane na kinowym ekranie budziło momentami salwy braw, co w gruncie rzeczy nie dziwi. Wiele z osób obecnych na sali będzie miało dużo łatwiejsze życie dzięki nowym narzędziom i funkcjom Photoshopa czy Illustratora. Jedyne co budzi wątpliwości, to właśnie polityka cenowa i polityka licencyjna firmy. Jedni mogą się z nią zgadzać, inni niekoniecznie, ale firma po raz kolejny pokazała, że każdy z produktów wchodzących w skład jej portfolio jest wart swej ceny. Tym bardziej, że konkurencja, która właściwie nie istnieje, sprawia że alternatywy brak.

Co w samym oprogramowaniu? Wzorem Photoshopa wszytkie programu pakietu Adobe CS6 zmieniły barwy na ciemniejsze. Według twórców ma to usprawnić pracę i przejrzystość programów. Jeżeli chodzi o zmiany funkcjonalne, Adobe to nie Apple, nie chowa w tajemnicy informacji o tym co pokaże na prezentacji. W związku z czym o wszystkich nowościach mieliśmy już okazję przeczytać wcześniej. Teraz moglibyśmy zobaczyć jak to wszystko prezentuje się w akcji (polecam przejrzeć galerię zdjęć Adobe na Facebooku).

Jedyną nowością było zaprezentowanie tego, jak wyglądać będzie zarządzanie całym pakietem w połączeniu z Adobe Cloud. Nowa usługa będzie łączyć ze sobą cały pakiet w studio dostępnym z każdego miejsca na Ziemi. Od teraz nie będziemy musieli nosić ze sobą przenośnego dysku, pendrive’a, czy innych zapasowych nośników pamięci. Od teraz kopie naszych prac będą spokojnie wisieć w chmurze, czekając na kolejne polecenia.

Wracając jeszcze do samej konferencji. Jak się okazuje, by było światowo wcale nie musi być po angielsku (przynajmniej nie do końca). Owszem przedstawiciele Adobe prowadzili prezentacje po angielsku, ale każdy z uczestników konferencji mógł zaopatrzyć się w słuchawkę, przez którą lektor na bieżąco przekładał na język polski słowa prelegentów. O dziwo, dużo słuchawek pozostało na swoich miejscach (czyli na stoliku, przed wejściem), ale mimo to widać, że na wszystko można znaleźć rozwiązanie.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement