Wykopowe AMA – kto pyta, nie błądzi

20.04.2012
Wykopowe AMA – kto pyta, nie błądzi

Na pierwszy rzut oka Wykop wydaje się być zdominowany przez grupę o pewnych bliżej nieokreślonych poglądach, która zaraz po tym, gdy nie udało się Janusza Korwin Mikkego namaścić na Prezydenta, zabrała się za rozwiązywanie zagadek katastrofy smoleńskiej. Szybko jednak okazuje się, że to zmierzające w niepokojącym kierunku politykowanie stanowi ledwie kilkanaście procent całego serwisu, pełnego wartościowej treści i ciekawostek. Jednym z wyrazów tego stwierdzenia jest AMA – „Ask me anything” – czyli kategoria, w której możemy poznać odpowiedzi nawet na najbardziej nurtujące nas pytania. Odpowiadają wielkie gwiazdy i ci maluczcy – wcale nie mniej ciekawi.

AMA raczkowało nieśmiało, obecnie jest jednym z głównych atutów serwisu. Swoje historie w formie odpowiedzi na szczegółowe pytania opowiadali już między innymi: emerytowany diler narkotyków, Polak na stałe mieszkający w Stanach Zjednoczonych, schizofrenik czy… pani z dziekanatu. Nie brakło też celebrytów – był m.in. Jurek Owsiak, a wczoraj Wykop swoją obecnością zaszczycił Cezary Pazura i niewątpliwie zrobiło to bardzo dobrze jego i tak przecież bardzo poważanemu wizerunkowi.

Formuła AMA, jak już po samej nazwie można wnioskować, nie jest polskim wynalazkiem. Przypłynęła z Zachodu z serwisów działających na zbliżonych zasadach do Wykopu. Jakiś czas temu na Reddicie na pytania czytelników z całego świata odpowiadał między inny gwiazdor stacji Discovery, Bear Grylls. A to tylko jeden z wielu celebrytów, którzy odważyli się na bezpośrednią konfrontację z internautami.

Ludzie tworzący AMA mają przeważnie komfort anonimowości, choć Wykopowicze nie zawsze chcą ten fakt uszanować. Oddając im sprawiedliwość – często ze względu na potrzebę weryfikacji prezentowanych informacji. Anonimowość pozwala z kolei odpowiadającym na w zasadzie pełne otwarcie się na zadawane pytania – w przypadku pytań o zarobki w końcu padają liczby, a o wielkich korporacjach typu McDonald’s czy Telekomunikacja Polska w końcu słyszymy prawdę z pierwszej ręki – czasem bardzo brutalną i niektórym koncernom nie do końca się to podoba.

AMA na Wykopie to jedna z tych rzeczy, które w sieci pochłaniam niemal bez wyjątku. Nie chcę ryzykować pochopnego użycia słowa „dziennikarstwo”, niemniej jest to forma wywiadu i to forma niesamowita. Na zadane pytania odpowiada  zwykły, szary człowiek, pozbawiony wizerunku publicznego czy autorytetu, a mimo to nowe informacje, które często nie nadają się na papier, tworzą kawał ciekawej historii.

Absolutnym hitem, póki co niestety sporadycznym, ale liczę, że Pazura przełamie pierwsze lody, jest obecność gwiazd ze świata showbiznesu. Przede wszystkim – wielkie brawa za odwagę, na dodatek gwiazdor z jednej strony walczący (moim zdaniem słusznie) z Pudelkiem, pokazuje, że jest otwarty w pełni dla ludzi – w granicach pewnej przyzwoitości. Po raz pierwszy możemy przeczytać co artysta sądzi na temat swoich filmów, jaką pije kawę i kto jego zdaniem wygra Ligę Mistrzów. I to jest piękne, bo wchodzi w miejsce wyświechtanej grupy 50 pytań, który mi na przemian wymienia się Viva, Gala czy Tele Tydzień.

AMA jako takie jest super. AMA z celebrytami – prawdziwa rewelacja. Ja wiem, że wykopowicze są łasi na pochwały, wszystkie miłe słowa względem serwisu traktują bardzo personalnie. Nie da się jednak nie dostrzec tego, że AMA w tym wydaniu udało się zrealizować głównie dlatego, że Poznaniacy wraz z czytelnikami stworzyli naprawdę mocną, zgraną i fajną społeczność, która szanuje swoje własne reguły gry. A efekty tego możemy podziwiać wszyscy.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement