Nie będzie elektronicznych dowodów osobistych – a w każdym razie nie teraz

18.04.2012
Nie będzie elektronicznych dowodów osobistych – a w każdym razie nie teraz

Kilka lat temu pojawił się projekt nowych dowodów osobistych z elektronicznym chipem. Projekt budził niemałe kontrowersje głównie ze względów wizualnych, dowód wyglądał bowiem jak – delikatnie rzecz ujmując – bilet na paradę równości. Szczęście to w nieszczęściu, bo elektronicznych dowodów prędko nie będzie. Dlaczego w nieszczęściu?

O sprawie donosi dziś Polskie Radio. Elektroniczne dowody osobiste, które zapowiadano (którymi straszono?) od lat ostatecznie nie wypalą. Po latach przygotowań, kilku projektach, przetargach, etc. ostatecznie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zdecydowało o anulowaniu projektu.

Przyczyny są nad wyraz organizacyjne, a w urzędowym oświadczeniu MSW czytamy między innymi o tym, że do wprowadzenia tego typu dowodów potrzebne jest pojawienie się właściwej infrastruktury telekomunikacyjnej, a więc miejsc i urządzeń, które będą je obsługiwały, rzetelnej bazy zbierającej i monitorującej przesyłane informacje czy wreszcie stosownego prawa, przepisów, które uregulują sposób korzystania i magazynowania danych.

W zasadzie nic z powyższych nie zostało przygotowane, w związku z czym decyzją MSW wprowadzanie dowodów osobistych wyposażonych w elektroniczny chip, z którego nie ma praktycznego pożytku, jest bezcelowe.

To zdaje się dobra, a w każdym razie – rozsądna decyzja. Niewątpliwie jednak w przyszłości tego typu dokumenty będą musiały się pojawić, a o ich użyteczności przekonuje się coraz większa liczba obywateli państw szeroko pojętego zachodu.

Oczywiście dowody osobiste z chipami magazynującymi dane to ogromne ułatwienie – możliwe jest między innymi „wgranie” na nie biletu miesięcznego, karty bibliotecznej czy informacji niezbędnych dla służby zdrowia.

Z drugiej strony rodzi się poniekąd słuszna obawa przez ograniczeniami prywatności – ta dyskusja była swego czasu popularna w krajach, w których zdecydowano się  na to rozwiązanie. Pytano kto dokładnie ma wgląd do tych danych, jakie dane są magazynowane i wreszcie – w jakim celu? Nowe dowody osobiste, których w Polsce na razie nie będzie, mogą prowadzić do poważnych naruszeń prywatności. Jednak ponieważ głównym celem tych naruszeń nie będzie odcięcie dostępu do torrentów, mało prawdopodobne wydaje się, by z ich powodu Polacy znowu wyszli na ulicę.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement