Granica między tabletem a komputerem PC zaczyna powoli się zacierać

13.04.2012
Granica między tabletem a komputerem PC zaczyna powoli się zacierać

Intel przedstawił swoje plany na wejście na rynek tabletów i poważną konkurencję z największymi producentami podzespołów do urządzeń mobilnych. Windows 8 ma stanowić łącznik, który umożliwi tworzenie tabletów do prostych zadań, ale pozostawi też miejsce na bardziej profesjonalne i wymagające funkcje. Jeśli podane specyfikacje okażą się realne, a tablety z Atomem faktycznie będą potrafiły działać na baterii ponad 9 godzin, obsługiwać wymagające aplikacje i jednocześnie być konkurencyjne cenowo, a dodatkowo zdążą pojawić się na rynku w tym roku, to prawdopodobnie w nie tak dalekiej przyszłości chętnych na tablety czeka możliwość wyboru między kilkoma rozwiązaniami, a nie tylko iPadem i Androidem. Przyszłość tabletów w końcu zaczyna wyglądać sensownie.

Wszyscy wiemy, że jest iPad, potem długo nic, następnie Android i w zasadzie dalej jest tylko pustka. Tablety to wciąż specyficzne urządzenia, które z cierpią na moce ograniczenia systemowe skutkujące tym, że mówi się o nich, że nadają się w 90% do konsumpcji treści. Dlatego właśnie rynek sprzedaży komputerów wciąż trzyma się w miarę mocno, i dlatego też wiele osób nie decyduje się na zakup tabletu. Wybór jest wciąż niewielki, i sprowadza się do dwóch systemów stricte mobilnych i dwóch rodzajów urządzeń: takich, które uruchomią płynnie wymagające gry i takich z dyskontu spożywczego albo od księgarni internetowej za 400 złotych. Jakikolwiek wybrać, to i tak finalnie dostaje się “prawie komputer”. Wielu to wystarczy, ale są jeszcze inne nisze do zagospodarowania.

Intel planuje wziąć udział w tworzeniu nowej kategorii tabletów konsumenckich wykorzystując Windowsa 8. Urządzenia oparte na dwurdzeniowym procesorze Atom, z dodatkowymi trybami pozwalającymi zachowywać się jak czterordzeniowe procesory, baterii pozwalającej na więcej, niż 9 godzin pracy, ze zintegrowanym 3G i LTE, z WiFi Direct i NFC oraz o sensownych wymiarach (podobnych do iPada) i opcjonalnie z fizyczną klawiaturą mają ożywić rynek tabletów. Nie podano jeszcze żadnych dat ani szczegółów odnośnie pojawienia się ich na rynku.

Sytuacja robi się coraz ciekawsza. Wiemy, że nowe ultrabooki mają przybrać nowe formy i łączyć tradycyjne komputery z dotykowymi ekranami. Atomy w tabletach pozwolą też na wykorzystanie typowo komputerowych opcji, ale jednocześnie tablety dostosowane będą do dotyku dzięki interfejsowi Metro. Coraz głośniej mówi się też o tanich, ale stosunkowo mocnych tabletach z Androidem – mają one kosztować nawet 150 – 200 dolarów.

Granica między tabletem a komputerem PC zaczyna powoli się zacierać. Widać też, że w końcu istnienie tabletów nabiera sensu, bo przy cenach rzędu 150 dolarów stają się dostępne nie tylko dla świadomych albo bogatszych klientów.

I – co najważniejsze – my jako konsumenci będziemy mieli wybór. Wybór między więcej, niż 2 systemami, z czego jeden jest nie do końca dopracowany. Sytuacja robi się naprawdę ciekawa.

Tablety z Windowsem 8, te oparte zarówno na architekturze ARM jak i Intela mają szansę namieszać na rynku. Ich powodzenie zależy od wielu czynników, ale na pewno mocno stymuluje konkurencję do zbrojenia się, póki jest jeszcze czas.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement