Dla PC jeszcze jest szansa. Niepewna, ale poważna

12.04.2012
Dla PC jeszcze jest szansa. Niepewna, ale poważna

Rynek PC szybko nie zginie. Według Gartnera, jednej z najbardziej szanowanych firm analitycznych, sprzedaż PC w pierwszym kwartale tego roku miała spaść na całym świecie o 1,2%, tymczasem wzrosła o 1,9%. Poprzedni rok był drugim najgorszym rokiem dla sprzedaży PC po 2001 roku. Wszystko wskazywało na czarny scenariusz, w którym era post-PC zbierze swoje żniwa i poważnie nadszarpnie sektor komputerowy. Tak się raczej nie stanie, bo chociaż w Ameryce Północnej, czyli na jednym z najbardziej rozwiniętych rynków, sprzedaż PC zmalała, to ma szanse wzrosnąć. Wszystko za sprawą planowanych na ten rok tańszych ultrabooków, które mają realne szanse przywrócić PC do łask. Jeśli im się nie uda, to PC mogą faktycznie poważnie stracić na popularności.

Globalnie sprzedaż PC wzrosła w pierwszym kwartale, a Lenovo odnotował aż ponad 28 procentowy wzrost. W Europie i na Środkowym Wschodzie całościowo rynek sprzedaży PC wzrósł o 7 proc., podczas gdy w Azji i Ameryce Północnej zwolnił. Nie da się łatwo odnieść tych danych do urządzeń post-PC, takich jak smartfony i tablety. Gdyby faktycznie właśnie one zabierały lwią część sprzedaży komputerów, to w Europie, w której przecież smartfony i tablety sprzedają się świetnie, rynek PC powinien zwolnić.

Nie jest więc tak źle jak przewidywano i nic nie wskazuje, że miałoby nagle stać się gorzej. Tym bardziej, że dla rynku PC zbliża się bardzo ważny moment, który zadecyduje o jego przyszłości: tańsze, dostępniejsze ultrabooki, które w połączeniu z Windowsem 8 i dodatkowymi funkcjami stworzą nową półkategorię. Bo nowe 75 ultrabooków, nad którymi pracuje Intel, mają oprócz standardowych rzeczy posiadać też dotykowe, obrotowe ekrany i inne tego typu funkcje zbliżające je mocno do tabletów, ale pozastawiając ich typową użyteczność PC.

Nowe ultrabooki mają być dostępne już w tym roku, w sezonie powrotu do szkół, czyli prawdopodobnie w momencie wprowadzenia na rynek Windowsa 8. Jego interfejs Metro stworzony jest z myślą o dotykowych ekranach, a możliwość używania Aero, czyli tradycyjnego desktopa, ma pasować do tradycyjnych zastosowań komputera. Ceny mają w końcu przełamać magiczną barierę i zaczynać się od 699 dolarów. To mało w porównaniu do cen obecnych ultrabooków, a zwłaszcza do lidera kategorii, czyli Macbooka Air. Najtańszy Air kosztuje 999 dolarów, więc 300 dolarów tańsze ultrabooki Intela w końcu będą miały szansę “zaskoczyć” i zdobyć popularność. W końcu zaczną kosztować tyle, co przeciętne laptopy średnio-dobrej klasy… Intel chce zadbać też o to, by ultrabooki zostały odpowiednio wyeksponowane w sklepach i stworzy dla nich specjalne strefy.

Dlatego na razie wszystkie prognozy dotyczące rynku PC są bardzo niepewne. Ten wcale nie ma się tak źle, a jego przyszłość zależy od wielu bardzo niepewnych czynników. Czy tańsze ultrabooki wyprą zwykłe laptopy? Czy Windows 8 okaże się sukcesem łączącym stare z nowym, czy może stanie się niewypałem i zostanie przyjęty jeszcze gorzej, niż Windows Vista?

Wróżyć, co dalej z PC, będziemy mogli dopiero pod koniec roku. I to wciąż nieśmiało.

Dołącz do dyskusji

Advertisement