Smartfon od Amazona – chcemy i czekamy

20.02.2012
Smartfon od Amazona – chcemy i czekamy

W zeszłym roku sporo mówiło się o tym, że Facebook może przygotować swojego smartfona – miało to być pierwsze urządzenie sygnowane marką serwisu internetowego, któremu wróżono szanse na jakikolwiek sukces. Minęło sporo czasu, smartfon od Facebooka się nie pojawił, za to w międzyczasie wyprodukowano kilka urządzeń z myślą o obsłudze tego największego na świecie serwisu społecznościowego, a niektórzy producenci jeszcze mocniej zintegrowali facebookowe funkcje z systemem.

Dzisiaj już nie bardzo mówi się o urządzeniu sygnowanym Facebookiem. Dlaczego? Bo Facebook i tak jest wszędzie, na każdym systemie smartfonowym, na “ficzerfonach”, tabletach, telewizorach…. Niedodanie Facebooka do urządzenia dziś to tak, jak niedodanie funkcji dzwonienia do telefonu. Bardziej od telefonu od Facebooka konsumenci pożądają telefonu od… Amazonu. Dlaczego? To logiczne – Amazon ma do zaoferowania o wiele więcej, niż Facebook. Udowodnił to przy okazji tabletu Kindle Fire.

Badanie Baird Equity Research przeprowadzone na 875 konsumentach ze Stanów Zjednoczonych mówi, że ponad 40 procent z nich byłoby bardzo zainteresowanych lub zainteresowanych smartfonem od Amazona. W przypadku potencjalnego smartfona od Facebooka zainteresowanie wyraziło tylko… 12 procent badanych.

Skąd taka rozbieżność? Facebook i tak jest już wszędzie. Poza tym co nowego tak naprawdę mógłby wnieść smartfon od Zuckerberga – obsługę aplikacji trzecich? To już istnieje. Integrację kontaktów? Przecież też już jest. Łatwe dzielenie się treściami? Jest. Co takiego mógłby realnie zaoferować Facebooko-fon?

A smartfon od Amazona? Preinstalowany Amazon App Store, aplikację do e-booków, sklep z muzyką, filmami, łatwe kupowanie produktów fizycznych i cyfrowych, łatwe korzystanie z subskrypcji Amazon Prime, Cloud Drive… Smartfon od Amazonu miałby też szansę powalczyć niską ceną (jak Kindle Fire), jak i zaufaną marką.

Oczywiście to badania ze Stanów Zjednoczonych gdzie Amazon jest mocno rozpoznawalny. Jednak w kontekście mocnych planów wejścia na nowe rynki (w tym polski, o czym ptaszki coraz chętniej ćwierkają), smartfon od Amazonu mógłby realnie powalczyć o swoje miejsce na rynku.

Zwłaszcza, że Jeff Bezos, CEO Amazonu, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak ważny dla użytkownika jest spójny ekosystem, w którym można otrzymać dostęp do wszystkich najważniejszych multimedialnych funkcji.

Nawet więcej – gdyby Amazon faktycznie wszedł do Polski i zrobił własny smartfon (pewnie oparty na Androidzie), to oferowałby więcej zintegrowanych funkcji, niż oferuje Google, którego usługi muzyczne czy filmowe wciąż są niedostępne poza kilkoma wybranymi krajami. Amazon-phone miałby nawet więcej sensu w krajach innych, niż Stany Zjednoczone.

Badanie potwierdza to, o czym wiemy od dawna – Amazon ma markę, ekosytem i możliwość stworzenia smartfonu sprzedawanego po niższych niż produkcja kosztach. Taki smartfon i tak zarobiłby na siebie dzięki płatnym usługom dodanym. Co najważniejsze – konsumenci byliby zainteresowani takim urządzeniem.

Amazonie, teraz Twój ruch.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement