Komórka i laptop jak chleb i woda

19.02.2012
Komórka i laptop jak chleb i woda

Świetlana przyszłość przed producentami wszelkiego typu urządzeń mobilnych. Już za cztery lata na świecie będzie ich w użyciu ok. 10 mld, czyli znacznie więcej niż zamieszkujących Ziemię ludzi. Sprzęt będzie się sprzedawał niezależnie od kłopotów gospodarczych, bo komórka i laptop stały się dobrami podstawowymi.

Zawirowania na rynkach mogą przechodzić falami przez świat obalając rządy, wpędzając bankrutujące państwa w długi. W systemach emerytalnych i opieki zdrowotnej zieją wielomiliardowe dziury, a rzesze bezrobotnych rosną. Cóż z tego, skoro ekonomiści jednak dawno zauważyli, nawet najbardziej tragiczna sytuacja nie wpływa znacząco na sprzedaż niektórych dóbr podstawowych. Na przykład chleba, wody czy paliwa. I kilku innych. Do tej kategorii właśnie oficjalnie dołączają także urządzenia mobilne, a konkretniej telefony komórkowe i laptopy.

Jak przewiduje Cisco w najnowszej edycji swojego raportu Visual Networking Index, ich sprzedaż będzie w najbliższych czterech latach rosła niepohamowanie na całym świecie. Już w 2016 r. urządzeń mobilnych będzie na Ziemi w użyciu ponad 10 mld. Liczba mieszkańców Ziemi będzie wtedy pewnie nieco wyższa niż dzisiejsze 7 mld, ale sprzętu będzie znacznie więcej niż ludzi.

Co ciekawe, za ten wzrost wcale nie będzie odpowiadać wzrost liczby podłączonych do sieci urządzeń „nie-osobistych” montowanych np. w samochodach. Nic z tych rzeczy. W 2016 r. aż 80 proc. z prognozowanych 10 mld urządzeń to będą sprzęty personalne: laptopy, smartfony i tablety. Oznacza to, że posiadanie przynajmniej jednego z nich będzie (i już jest) podstawowym warunkiem uczestnictwa w społeczeństwie informacyjnym, gdzie jakiś rodzaj terminala łączącego z siecią jest niezbędny praktycznie w każdej sferze działalności, nie tylko w pracy. Słowem – producenci wszystkiego, co mobilne i podłączone do sieci, nie powinni raczej martwić się o wyczerpanie potencjału rynków – w skali świata sprzedawać się będzie niemal wszystko co trafi na rynek, a w szczególności smartfony i tablety (w 2016 r. będą generować 10 proc. ruchu danych w sieciach mobilnych).

Oczywiście za wzrostem liczby urządzeń mobilnych pójdzie dalszy wzrost obciążenia sieci operatorów. W Cisco policzyli że ilość danych przesyłanych w sieciach mobilnych w 2016 r. będzie 18 razy większa niż w 2011 r. i wyniesie miesięcznie (w skali świata) 10,8 eksabajtów (to jednostka o dwa rzędy wyższa od terabajta). Największe obciążenie (71 proc. transmitowanych danych w sieciach mobilnych) będą generować oczywiście materiały wideo.

Sieci mobilne oczywiście same nie wytrzymałyby takiego obciążenia, mimo ciągłych inwestycji operatorskich. Dlatego coraz większa część ruchu generowanego przez urządzenia mobilne będzie przekierowywana do sieci stacjonarnych. W 2011 r. trafiło do nich 33 proc. danych przesyłanych do i z urządzeń mobilnych.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement