Kolejny komik postanawia pominąć wytwórnie i sam sprzedać materiały. Nowy trend?

16.02.2012
Kolejny komik postanawia pominąć wytwórnie i sam sprzedać materiały. Nowy trend?

Kolejny po Louisie C.K. komik postanowił zignorować wytwórnie i zaoferować swój godzinny występ specjalny za 5 dolarów, bez obostrzeń i specjalnych zabezpieczeń. Jim Gaffigan niedługo nagra materiał, który dostępny będzie w kwietniu. To zaczyna być interesujące zjawisko – zdaje się, że komicy mają większą wolność jeśli chodzi o wybór sposobu dystrybucji stand-upów. W świetle ACTA i ogromnej dyskusji o piractwie i stratach całego przemysłu to właśnie oni postanowili wyjść przed szereg i pokazać, że zaufanie do fanów się opłaca.

Louis C.K. w ciągu 12 dni zarobił ponad milion dolarów. Prawdopodobnie to zasługa ówczesnego szumu wokół SOPA i PIPA oraz założeniu tematu na Redditcie, w którym negatywnie odniósł się do ograniczeń związanych z nowymi ustawami. Czytelnicy podłapali i szybko kupili materiał ponad 200 tysięcy razy. Być może to tylko jednorazowy sukces i Jimowi Gaffiganowi nie uda się go powtórzyć. Mimo wszystko dobrze, że rodzi się trend wychodzenia do odbiorców.

Louis C.K. stworzył stronę i udostepnił na niej profesjonalnie nagrany i zmontowany występ z Beacon Theatre. Materiał można kupić za 5 dolarów, nie jest zabezpieczony DRMami ani ograniczeniami odnośnie lokalizacji. Sam C.K. napisał:

Miejcie na uwadze, że nie jestem żadną firmą ani korporacją. Jestem jakims facetem. Zapłaciłem za produkcję i umieszczenie w sieci tego materiału z własnych pieniędzy. Chciałbym mieć możliwość umieszczania większej ilości wideo w ten sposób, bo to tańsze dla kupującego i wygodniejsze dla mnie. Więc proszę, pomóżcie mi w tym. Nie moge powstrzymać was przed wrzucaniem i ściąganiem z torrentów; wszystko, co mogę, to grzecznie poprosić was byście zapłacili małe 5 dolarów, cieszyli się materiałem i pozwolili innym znaleźć go w ten sam sposób.

Ludzie chętnie kupili wydany w ten sposób materiał. Zresztą nie tylko Louis C.K. udowodnił, że w ten sposób można zarobić całkiem pokaźne pieniądze. Swojego czasu Radioead udostępnił materiał za darmo z opcją wpłaty “co łaska”. Fani płacicili, a przychody Radiohead z tego źródła przekroczyły w szybkim czasie milion dolarów.

Zresztą coraz więcej wykonawców postanawia dystrybuować treści własnym sumptem. Wiąże się z tym pewne ryzyko – o ile Radiohead, Louis C.K. czy inni popularni artyści ze sporą ilością fanów nie ryzykują dużo, o tyle mniej popularni muszą zadbać o to, by materiały dotarły do ludzi, a oni chcieli jeszcze za nie płacić.

Jednak wszystko jest do przeskoczenia. Ciekawa jestem, jak w takiej rzeczywistości odnajdzie się Jim Gaffigan. Będzie miał trudniej, niż Louis C.K. – nie dostanie możliwości wykorzystania SOPA i PIPA do promocji.

Jednak każda taka inicjatywa, która zwraca uwagę na nowe możliwości jest warta zainteresowania. Kto wie, może za kilka lat to w ten sposób będziemy kupować cyfrowe materiały?

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement