komentarzy : 46

Google - monopolista, innowator, zły i dobry w jednym

Kongres Stanów Zjednoczonych prowadzi przesłuchanie w sprawie monopolu Google’a, wykorzystywaniu przewagi w promowaniu własnych usług i przez to zmniejszania konkurencyjności. Po raz kolejny sprawa etyki promowania własnych usług wewnątrz własnych usług wraca do centrum uwagi. Wbrew pozorom sprawa nie dotyczy jedynie wyszukiwarki – dotyczy efektu skali, rozbieżności między ukierunkowaniem na klienta, wspierania konkurencyjności oraz posiadania w portfolio wszelkiego rodzaju usług. Kto ma rację? Nikt. Albo wszyscy po trochę. Czy Google jest monopolistą? Wykorzystuje przewagę zdobytą kilka lat temu? Innowacje nie mają tu znaczenia? Czy klient jest najważniejszy?

Zarzutów przeciw Google’owi jest dużo. Senatorowie próbują wyjaśnić w jaki sposób Google promuje własne usługi w wyszukiwarce, pozyskuje treści, traktuje małe firmy, czy manipuluje kolejnością wyświetlania wyników wyszukiwania. Wątpliwości dotyczą zwłaszcza tego, czy pokrywając coraz większe zapotrzebowanie na różnorodne usługi, Google nie tworzy monopolu i nie daje konsumentom możliwość wyboru.

Jednak sprawa poszła dwoma zgoła odmiennymi torami. Jeden dotyczył konkretnych zarzutów, takich jak wykorzystywanie danych z Yepla w Google Places czy współpracę z Apple. Drugi natomiast był bardziej ogólny i rozbijał się o samą ideę bytu Google’a - Kongres nie rozumie Google’a i na odwrót. To tak jak obecnie w Polsce między dziennikarzami i blogerami. Obie strony się wypowiadają, próbują dyskutować, ale na dobrą sprawę nie mają szans na dogadanie się.

Tak naprawdę to ta idea jest najważniejsza. Zarzuty dotyczące konkretnych spraw i przypadków można rozsądzić na korzyść lub niekorzyść, możliwe że Google zawinił, ale gdy dochodzi do poruszenia idei, tego na czym opiera się cały Google, nie jest już tak łatwo.

Podczas gdy senatorowie zadawali mniej lub bardziej konkretne pytania o działanie algorytmu wyszukiwarki, sposób prezentowania treści i zależności wyników, przepytywany Schmidt podkreślał prawie cały czas, że celem Google jest jak najlepsze odpowiadanie na potrzeby i oczekiwania użytkowników. Podawanie linków przekierowujących na inne strony było dobre 10 czy 5 lat temu - dziś oczekuje się odpowiedzi podanej jak najszybciej, w jak najbardziej sprecyzowanej formie. Do tego potrzebne są narzędzia, a tych Google posiada coraz więcej od wyszukiwarki, map, Places, reklamy, Bloggera, Dokumenty, aż po wyszukiwarkę produktów, Androida i mnóstwo innych.

Nie można powiedzieć, że Google nie zapracował sobie na swoją pozycję. Innowacyjność wyszukiwarki a potem odważne wprowadzanie nowych usług (jak GMail) okazały się sukcesem. Po drodze uśmiercono wiele projektów, jednak tempo zmian narzucanych przez Google jest obecnie chyba nawet szybsze niż kiedykolwiek wcześniej. Mimo wszystko z wieloma usługami udało się przebić, również dzięki ich bliskiej integracji. Czy to naprawdę takie dziwne, że Google stara się promować własne usługi, które tworzy odpowiedzi na potrzeby użytkowników? Zahamowanie rozwoju może oznaczać mniejsze przychody i utratę części rynku, a przecież dziś Google ułatwia życie użytkownikom. Z drugiej strony Google ma około 70% rynku wyszukiwarek. Posiadając bogate portfolio usług może faktycznie manipuluje wynikami, by były one pozycjonowane w najlepszych miejscach?Jeśli tak, to biorąc pod uwagę, że na przykład Yelp 75% ruchu ma właśnie z Google stwarza sytuację, w której zniknięcie z Google równe jest z całkowitemu zniknięciu.

Monopol? Przecież istnieje Bing. Co więcej Microsoft przybrał podobną strategię – tworzenie własnych serwisów, integrowanie z kontem LIVE, mapy itp.Tylko że Bing nie reaguje tak szybko jak Google, nie jest obecny w wielu krajach ze swoją ofertą, poza tym nie potrafi się dobrze zareklamować.

No i w końcu czy firma ma moralny obowiązek wspierać konkurencję bo jest największa na świecie? A rezygnować z zysków i dostarczania użytkownikom tego, czego chcą (czyli odpowiedzi), bo konkurencja jeszcze nie potrafi?

Analogicznych sytuacji i firm jest dużo.

Te dosyć fundamentalne kwestie próbują wyjaśnić kongresmeni jednocześnie poruszając sprawy nie pasujące do tematu, tak że finalnie nic nie wynika z całego przesłuchania. Obie strony mają po części rację. Kongres nic nie ustali, jest ładną pokazówką, a konkrety wyjdą dopiero po prowadzonym równolegle śledztwie. Jak na razie wygląda to trochę na komedię i talk-show w jednym.

Schmidt powiedział jednak kilka bardzo ciekawych rzeczy – że w czasach, gdy coraz więcej ruchu pochodzi z serwisów społecznościowych wyszukiwarki tracą rolę dostarczyciela informacji i stają się miejscem, w które przychodzi się po konkretną odpowiedź. Bardzo mocno podkreślał, że to właśnie klient jest najważniejszy i od lat Google wychodzi mu naprzeciw tworząc rozwiązania oszczędzające czas.

No i przy okazji zbijając fortunę na reklamach.

Zapisz się do naszego Newslettera, obserwuj nas na Twitterze, polub na Facebooku lub dodaj do czytnika RSS.


Sprawdź, dlaczego Spider's Web wybrał Oktawave Odbierz 25 zł na start swojego projektu w chmurze Polub nas na Facebooku
  • cyax

    Proszę! Lubię Spidersweb, ale ten tekst wygląda jak brudnopis. Do meritum nawet się nie odnoszę, bo nie mogę się skoncentrować przy tych wszystkich błędach stylistycznych, złych kolokacjach, odmianach i innych niezręcznościach. Ewo, na artykuł trzeba poświęcić min. 2-3 godziny!

  • cyax

    „Senatorzy”, to mówi wszystko o tempie, w jakim pisano ten tekst.

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    Nie bądź okrutny. Liczy się przede wszystkim wartość merytoryczna ;) A opublikowała się rzeczywiście wersja draft. Już poprawiona.

  • http://www.altcontroldelete.pl Jerzy Piechowiak

    Ja tam nie rozumiem tych posądzeń, każdy ma wolną wolę jak komuś nie pasuje, Google, MS, Apple itp. to niech nie używa. 
    Pamiętam ile parę lat temu było szumu o IE, które jest standardowo instalowane razem z Windowsem. W żaden sposób nie ma żadnego ograniczenia do instalacji innej przeglądarki. W ten sposób powinni się czepiać Linuxa, że w większości dystrybucji domyślnie jest Firefox, a w Mac OS Safari. 

    Trzeba zrobić dobry i konkurencyjny produkt, rozreklamować odpowiednio i się sam sprzeda. 

  • Gsdghfdg

    Ciekawe że kongres nie zajmuje się tą firmą którą powinien, prawdziwym monopolem i nieuczciwym wykorzystywaniem go do dalszego monopolizowania rynku.

    MS właśnie ogłosił że zablokuje Linuksa na pomocą Windows 8.

    Okazuje się też że MS będzie sobie  też blokował bezkarnie aplikacje konkurencji oczywiście też przy wykorzystaniu Windows8.

    I tym prawdziwym problemem się jeszcze nie zajęli tylko skargami MS na rzekomy monopol Google… śmiech na sali po prostu.

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    Ja słuchałem wczoraj tylko przez chwilę i uderzył mnie przede wszystkim poziom niewiedzy senatorów. Ignorancja na maksa, gorzej niż w polskim parlamencie… Nie dziwię się, że giganci robią wszystko by się od takich miłych spotkanek wymigać – nie ma tam z kim sensownie rozmawiać. I zgadzam się z @ewqaewqa:twitter – nic to przesłuchanie nie przyniesie. 

  • Gsdghfdg

    MS właśnie ogłosił że zablokuje Linuksa ZA pomocą Windows 8.

  • http://www.facebook.com/Amat3uR Maciej Gajewski

    „MS zablokował”. Mógłbyś podać źródło? MS zamierza skorzystać z mechanizmów „secure boot” w UEFI. To, że lwia część dystrybucji Linuksa na to nie pozwala (i to nie ze względów technicznych, a licencyjnych) winą Microsoftu już nie jest.

    I o jakich aplikacjach mowa?

  • http://www.altcontroldelete.pl Jerzy Piechowiak

    No cóż jak się ma dług publiczny liczony w miliardach dolarów i widmo bankructwa jeszcze do niedawna wisiało nad krajem, to każdy temat do odwrócenia uwagi jest dobry, dokładnie tak jak u nas ;-)

  • http://twitter.com/#!/rddubrawski Rafał D. Dubrawski

    Czepiacie się, do rzeczy. Zgadzam się z tym, że Google zapracował sobie na swoją pozycję. Jeżeli o mnie chodzi, w wypadku, gdybym po zalogowaniu się na konto podpięte pod Google został zapytany o to, czy wyrażam zgodę na modyfikowanie wyników przez firmę, zgodziłbym się.

    Z mojego punktu widzenia wygląda to, jak kontrolowanie ustawienia półek w hipermarkecie – sklep może ustawić półki z promocyjnymi produktami bliżej wejścia. Klienci sami zdecydują, czy im to przeszkadza – jeżeli reklamy przy wejściu będą zbyt natarczywe, hostessy będą nas za bardzo napastować, to po prostu pójdziemy do innego hipermarketu. Jeżeli będą nam chcieli wcisnąć na siłę kartę kredytową z logo sklepu, sieć telefoniczną sklepu – zniesmaczeni pójdziemy gdzieś indziej, dla spokoju.

    Wolny rynek zdecyduje, nie ma sensu tego kontrolować, a rozprawy nie wniosą nic dużego. Kiedyś była moda na sprawy antymonopolowe przeciwko Microsoftowi, mody się zmieniają.

    Tak poza tym: fajne teksty piszesz, Ewa. Bardzo wyraziste. :)

  • ewqaewqa

    Dziękuję:)

    Tak właśnie argumentowali wczoraj obrońcy Google’a i dużo racji w tym było. Google nie jest jedyne. A że jedyne, z którego ludzie chcą korzystać?
    Wczoraj zapytałam na Plusie o co chodzi z tym Bingiem, wyszło, że nie spełnia oczekiwań i nie ma tyle do zaoferowania przynajmniej świadomym użytkownikom. Coś w tym jest.

    https://plus.google.com/107326459465682742728/posts/HPmkVq3CnLp

  • Gsdghfdg

    Nie rozśmieszaj mnie, toż to najzwyklejsze i najczystsze w swojej postaci wykorzystywanie monopolu MS na blokowanie konkurencyjnych systemów.

    Ponadto Windows 8 będzie miał blokadę możliwości instalacji aplikacji z niezależnych źródeł. Całkowita kontrola i monopolizacja.

    Organizacje anty-monopolowe powinny roznieś w pył MS za tak niebywałą bezczelność jaką dopuszczą się w Windows 8.

    Tak, naprawdę wiadomo że MS chodzi i możliwość instalacji na jednym sprzęcie głównie Androida którego szaleńczo się przestraszyli. MS jak musi konkurować to zawsze przegrywa z kretesem, więc może chamstwem jedynie próbować walki z konkurencją.

    Pozwy, patenty, sądy no i teraz nadchodząca ogromna porażka czyli Windows 8 i wszystkie ręce na pokład w MS aby zablokować za jego pomocą jakąkolwiek konkurencję.

  • Cavool

    Ech, Ameryka. To tak samo jakby czepiać się Coca-Coli, że jest najpopularniejszym napojem gazowanym, a Mac Donalds o bycie największą siecią fast food – cała ta sprawa to jak ktoś dobrze zauważył odwracanie uwagi od spraw bieżących w USA. Nawet jeżeli Google bezkarnie używa informacji takich jak moja historia wyszukiwania, przeglądane strony itd – to co z tego, jeżeli ułatwia mi to życie, proponuje interesujące treści i sprawia, że przeglądanie internetu jest przyjemniejsze, wygodniejsze i szybsze? 

    Czepianie się Google to jak czepianie się znajomego barmana o to, że obsługuje Cię poza kolejką, a do tego taniej. 

  • TomaszSzkudlarek

    Proszę nie bredź.

    1) To żadne wykorzystanie monopolu tylko zaleta closed source, że Twórca oprogramowania może skorzystać z innych komercyjnych rozwiązań i sprzedawać je razem ze swoim oprogramowaniem (płacąc opłatę licencyjna). Przecież podobnie jest z Androidem i brakiem wsparcia dla IPSeca. I czyja to wina? Niczyja, w komercyjnych płatnych serwerach linuxowych pewnie nie będzie problemu. Janosikowanie, że wszystko powinno być za darmo to żenada.

    2) Windows 8 będzie miał blokadę wyłącznie na aplikacje korzystające z UI Metro. Cała reszta będzie chulac bez problemu.

    3) Nie widzę żadnej bezczelnosci. Mniej emocji, więcej sensu i oczytania.

  • http://twitter.com/#!/rddubrawski Rafał D. Dubrawski

    Zgadzam się. Dla własnego doświadczenia próbowałem przez pewien czas używać Binga, kilku innych, niszowych wyszukiwarek. Różnica jest oszałamiająca, chyba, że Bing inaczej działa w USA, gdzie ma największe udziały w rynku, i po prostu nie został zoptymalizowany pod region.

    Ujmę to tak: nawet, jeżeli już teraz Google manipuluje wynikami, to jest to tylko kolejny dowód na to, że mają prawo – i tak ich algorytm jest w chwili obecnej o niebo lepszy od jakiegokolwiek innego. Uważam, że Google ma „monopol”, bo oferuje bezkonkurencyjną, najlepszą usługę.

    Niestety link nie chce mi działać. :( 404

  • http://www.facebook.com/Amat3uR Maciej Gajewski

    W jaki sposób MS „wykorzystuje swój monopol” w UEFI? Po pobieżnym przejrzeniu artykułu http://en.wikipedia.org/wiki/Unified_Extensible_Firmware_Interface nie widzę żadnej wzmianki na temat wpływu Microsoftu na ów mechanizm. Ale może jakiś wpływ miał, Wikipedia wszak często przekłamuje. Poczęstuj więc linkiem, proszę.

    Co do meritum: Windows 8 wykorzystuje mechanizm „secure boot” w UEFI, który nie uniemożliwia uruchomienia jakiegokolwiek innego systemu. Wymaga tylko, by ów system był cyfrowo podpisany. Jest to możliwe jak najbardziej również i w przypadku Linuksa. A że popularny GRUB ma licencję bodajże GPLv3, która to utrudnia, to już nie jest wina Microsoftu. Na naszym redakcyjnym komputerze mamy Windows 7, Windows 8 i Ubuntu. Poza tradycyjnym nadpisaniem przez Windows GRUB-a (przywrócenie to chwila nieuwagi) wszystkie systemy bez problemu pracują. Innymi słowy, drogi kolego, rozsiewasz FUD :)

    Windows 8 nie będzie miał blokady możliwości instalacji aplikacji z niezależnych źródeł. Taka restrykcja zostanie nałożona tylko i wyłącznie w przypadku Metro Apps. Co więcej, Windows Store, jako jedyny sklep tego typu, pozwala na nietrzymanie aplikacji na serwerze (zamiast „Download app” masz „go to vendor website”), co pozwala twórcom aplikacji na praktycznie dowolny obrany przez siebie model biznesowy. Nawet na Android Market nie masz takiej wolności. Więc, ponownie, FUD.

    Trollować to trzeba umieć :)

  • Gsdghfdg

    Teraz w Metro, a później w całym systemie.

    Co z tego że „tylko” w Metro przecież jak klikniesz w start to już jesteś w tym metro. Utrudnią ludziom korzystanie z czego innego.
    Nie dość że będą łupać za ten system jakieś chore kwoty jak wasze, to jeszcze będą cię teraz łupać na prowizji i nie dadzą ci wyboru jaki jest np. w Androidzie gdzie można zainstalować aplikacje czy cały Market z innego źródła.

  • http://dawidmilczarek.com Dawid Milczarek

    Obie formy są poprawne: senatorzy a. senatorowie, profesorzy a. profesorowie, Norwedzy a. Norwegowie, psycholodzy a. psychologowie.

    I tak na marginesie – wiele osób bardzo często w komentarzach zwraca uwagę, że tekstom przydałaby się jakaś korekta przed ich publikacją. Sporo w tym racji, ale też zbyt często uwagi na temat ortografii pełne są wulgarnych inwektyw. Zasad pisowni warto przestrzegać, ale zasad kultury również. Osobiście wolę kulturalnego dyslektyka niż osobę, która wprawdzie posługuje się nienaganną polszczyzną, ale wystaje jej słoma z butów. Te ostatnie uwagi absolutnie nie są kierowane do Ciebie cyax, ale nadarzyła się okazja, więc się swoimi przemyśleniami w tym zakresie podzieliłem.

  • TomaszSzkudlarek

    No tak, sklep może sobie ustawiać polki jak chce, ale np. Wystawiając towary z przekroczonym terminem ważności łamie prawo, wystawiając towary z inną ceną niż pózniej klient dostaje na rachunku – łamie prawo, opisując produkt niezgodnie z tym co naprawdę jest w pudełku – łamie prawo.

    Do czego dążę. Przesłuchanie w sprawie procesu Antitrust to wypełnienie ustawowego obowiązku władzy wykonawczej. Może wam się nie podobać, ale takie jest prawo i wszystkie podmioty gospodarcze muszą się go trzymać. Nie postawiono jeszcze zarzutów. Ale takie jest prawo :-)

  • Gsdghfdg

    „Pamiętam ile parę lat temu było szumu o IE, które jest standardowo instalowane razem z Windowsem. W żaden sposób nie ma żadnego ograniczenia do instalacji innej przeglądarki. ”

    No właśnie rzecz w tym że MS zaczął od wciskania domyślnie IE którym blokował rozwój internetu, a teraz kończy się na tym że już nic poza Internet Explorerem nie będziesz sobie w Windows 8 zainstalować, no bo skoro zablokują możliwość instalacji z dowolnego źródła i będą mieli całkowitą kontrolę nad swoim jedynym słusznym sklepem z aplikacjami to wiadomo jak to się skończy w przypadku MS.

    A w IE w Windows 8 będzie nie tylko domyślnie, ale już na stałe ustawiony Bing którego nie będziesz mógł zmienić na nic innego…

    Dawne praktyki monopolistyczne MS były niczym przy tym co dopiero teraz nam MS szykuje za pomocą Win8 !

  • http://www.facebook.com/Amat3uR Maciej Gajewski

    Dlaczego „później w całym systemie”? Opierasz to na czymś innym niż swoje widzimisię? :)

    W jaki sposób utrudnią korzystanie z czego innego? W którym miejscu w systemie nie możesz korzystać z aplikacji innych, niż Metro Apps? Możesz nawet na jednym ekranie mieć aplikację klasyczną i aplikację Metro. Więc?

    Więc jak najbardziej możesz korzystać ze sklepu, który póki co zapowiada się dla programistów korzystniej, niż Android Market, możesz też instalować aplikacje z innych źródeł.

    Czyli FUD-u ciąg dalszy :)

  • http://www.facebook.com/Amat3uR Maciej Gajewski

    Dlaczego nie będę mógł zainstalowac innej przeglądarki? Nie jest zablokowana możliwość instalacji z innych źródeł. Więc w czym problem? Na dodatek, w „jedynym słusznym sklepie z aplikacjami” zapewne również pojawią się inne przeglądarki. Ze zmianą domyślnej wyszukiwarki również nie ma problemu. Więc czemu piszesz bzdury? :)

  • http://www.altcontroldelete.pl Jerzy Piechowiak

    Z tego co się orientuje, Windows Store ma działać dla Metro. Dla wyglądu ala Windows 7, będziesz mógł dalej normalnie instalować aplikacje, w stary dobrze znany sposób. 

    Poza tym, jakoś np. na Macach funkcjonuje App Store i to raczej dość restrykcyjnie prowadzony przez Apple i daję radę;) 
    Nikt nikogo poza tym nie zmusza do instalacji kolejnej wersji systemu. Można wciąż korzystać z Windows 7, a nawet XP, który ma się dobrze, albo skorzystać z Unixa. Wolny rynek. System Microsoftu, jego prawa. Jak użytkownikom nie będzie się to podobać, nie kupią systemu, a MS nie zarobi – proste;)

  • http://www.facebook.com/Amat3uR Maciej Gajewski

    Drobne uzupełnienie: na Windows Store będą dostępne również aplikacje klasyczne :)

  • Gsdghfdg

    ” Poczęstuj więc linkiem, proszę.”

    A proszę Cię bardzo – http://www.dobreprogramy.pl/Windows-8-moze-utrudnic-instalacjeLinuksa,Aktualnosc,27915.html

  • ArturCiszczon

    Ciekawe czy lobbyści MS maczali w tym palce ;)

  • http://www.altcontroldelete.pl Jerzy Piechowiak

    Chodziło mi oto bardziej, że dostęp do sklepu będzie możliwy z poziomu metro;)

  • http://www.facebook.com/Amat3uR Maciej Gajewski

    Toć sam pisałem prawie identycznego newsa na Chip.pl. Przeczytałeś treść, czy tylko krzykliwy nagłówek (nie krytykuję DP, robię takie same ;))?

    Ułatwię Ci lekturę:

    „gorzej jednak z wymogami narzucanymi przez UEFI. Na ich mocy uruchamiany w bezpiecznym trybie może być jedynie system z podpisanego cyfrowo obrazu. Taki zapis spełnia oczywiście system Windows 8, nie spełnia natomiast żadna z dystrybucji Linuksa.” Wiec są to wymogi MS, czy UEFI?

    i wreszcie

    „Oczywiście, jak dotąd nie jest pewne, czy Microsoft zabroni producentom sprzętu wydania firmware’u, który odblokuje wymóg podpisów cyfrowych. Według Garreta jednak sami dostawcy mogą wspierać takie ograniczenia, chcąc uniemożliwić klientom dostęp do zbyt szerokiej puli funkcji. Jest to jednak jeszcze niepewne i o ostatecznych decyzjach przekonamy się dopiero po wprowadzeniu Windows 8 na rynek.”

    Polecam Ci też mojego newsa: http://www.chip.pl/news/oprogramowanie/systemy-operacyjne/2011/09/windows-8-uniemozliwi-posiadanie-linuksa-jako-drugiego-systemu a zwłaszcza komentarze Czytelników, które głębiej analizują problem.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001578926066 Coward Anonim

    Mnie brakuje w artykule sprecyzowania kto jest uzytkownikiem, a kto klientem Google.

    Google jest jak drobiarz, ktorego klientami sa ubojnie, a towarem sa kury, ktore hojnie karmi ziarnem, zeby dostac lepsza cene od ubojni.

  • http://tomiga.wordpress.com Tomiga

    W appstorze tez tak jest i chyba sa alternatywne przegladarki… wybacz ale Apple jest raczej bardziej restrykcyjny niz MS wiec nie sadze aby w MS storze bylo gorzej niz w App Store…

  • http://tomiga.wordpress.com Tomiga

    Nic takiego nie oglosil…

  • http://tomiga.wordpress.com Tomiga

    z calym szacunkiem dla linuksa to raczej zadna konkurencja dla MS… juz predzej MacOS jest konkurencja dla Windowsa

  • Anonim

    webhosting

  • http://www.facebook.com/Amat3uR Maciej Gajewski

    Pomidor.

  • von.g

    Masz na mysli desktop? Bo wszedzie indziej linux wygrywa z windowsem. Zreszta brak sukcesow Linuxa na desktopie tez nie wynika ze slabosci systemu lecz raczej braku oprogramowania ktore wystepuje na windowsie.

  • von.g

    >Google jest jak drobiarz, ktorego klientami sa ubojnie, a towarem sa
    kury, ktore hojnie karmi ziarnem, zeby dostac lepsza cene od ubojni.

    W przeciwienstwie do FB , MS , TVN czy gazety Metro.

  • Krukier

    Chyba żartujesz ? Ciekawe, czemu nie potępiasz identycznego działania ze strony Microsoftu, czy Apple?

  • Gsdghfdg

    Zdaje się że ta cała hucpa odbywa się właśnie na wniosek MS.

    Czyli jak to MS oskarża swoją konkurencję o monopol… istne jaja.

  • TomaszSzkudlarek

    A co to znaczy wszędzie gdzie indziej? Masz jakieś dane? Przepraszam, ale jedyne w miarę wiarygodne dane dotyczą tylko web serverów i super kompuerów z listy TOP 500, ale to razem to jest promil wszystkich serverów.

  • TomaszSzkudlarek

    Tzn. Jakiego działania?

    Prawa typu Antitrust mają chronić konsumenta, który nie jest się w stanie uchronić w żaden sposób. Przykładowo. Są 3 firmy, które produkują taki sem lek. Ponieważ jest na niego duży zbyt, nie chcą się bić schodząc z ceny, nawiązują między sobą nieformalną umowę wskutek której wszystkie 3 sprzedają lek po tej samej cenie (bardzo wysokiej). To jest tylko przykład, ale konsument bez odpowiedniej pomocy „z góry” nie jest w stanie nic z tym zrobić. Zbyt i tak będzie…

  • Krukier

    Głupi przykład. W przypadku leku konsument może nie mieć wyboru, w przypadku wyszukiwarki taki wybór jest.

  • TomaszSzkudlarek

    Jak napisałem to jest tylko przykład. Pisałem jedynie o tym, że takie prawo jest potrzebne. A w przypadku Google sprawa tyczy się zgoła czegoś zupełnie innego … Więc chyba nie bardzo wiesz za co mnie krytykujesz …

  • Krukier

    „Janosikowanie, że wszystko powinno być za darmo to żenada.”

    Kolejny ignorant który łączy open-source z bezpłatnością.

  • TomaszSzkudlarek

    Kolejny ignorant, który nie potrafi odpowiadać odpowiednim osobom ;-)

  • Krukier

    No tak, wypowiadanie się w tym kontekście nie ma żadnego związku z Google. Czekam na identyczny proces wobec Microsoftu, wtedy też sobie skrobnę jakiś patetyczny komunał.

  • TomaszSzkudlarek

    Ma związek, ponieważ przesłuchanie CEO Google to zwyczajne wypełnianie obowiązków prawnych, czego niestety niektórzy nie raczą zauważać.

Reklama