Śmietnik 2.0, czyli testy nowego, niefiltrowanego kanału wiadomości Facebooka

04.08.2011
Śmietnik 2.0, czyli testy nowego, niefiltrowanego kanału wiadomości Facebooka

Facebook widzi, co robisz od dawna. Teraz testuje przekazywanie swojej wiedzy wszystkim twoim znajomym. Niewielka część użytkowników testuje nowy, niefiltrowany kanał wiadomości, który wyświetla wszystko – w co grają znajomi, jakich aplikacji używają i praktycznie każdą aktywność. Do tego Facebook próbuje ulepszyć przycisk “Like” tak, by za jego pomocą można było pokazać, jakich produktów chce się użyć czy jakie miejsca odwiedzić. Dla Facebooka i innych mediów społecznościowych jesteś tylko potencjalnym zarobkiem. Zarobkiem, który trzeba jak najlepiej wykorzystać.

Jeśli testy się powiodą to już niedługo nowy kanał i przycisk mogą zostać wprowadzone dla większej liczby użytkowników. Piękna wizja – wszystko, wszystko w jednym streamie. Można widzieć, co robią znajomi, znać każdy ich ruch, śledzić na bieżąco! A ci, co mówią, że kanał wiadomości jest już śmietnikiem niech lepiej poczkają na pomyślne zakończenie testów! Śmietnik 2.0 nadchodzi, a jak nadejdzie nie będzie jak przed nim uciec.

No bo powiedzmy sobie szczerze – komu chce się zmieniać ustawienia i grzebać w setkach okienek i opcji? Przecież one istnieją tylko po to, żeby nikt się nie czepiał, że nie ma prywatności i takie tam. Facebook jest idealny taki, jaki jest bez zmieniania czegokolwiek!

No, może prawie idealny. Perfekcyjny stanie się dopiero wraz z wprowadzeniem wszechwiedzącego kanału i wszechobecnego “Like’a”. Wyobrażacie sobie te możliwości? Kumpel pójdzie do kina i oprócz oczywistego zameldowania się tam w Places kliknie jeszcze przycisk, że oglądnąłby chętnie jeszcze inny film. Potem wróci do domu i włączy sobie CityVille, następnie odwiedzi fanpejdż tegoż kina, w którym był żeby zobaczyć, czy jest na nim coś ciekawego. Każda, KAŻDA z tych aktywności wyświetli się w twoim kanale wiadomości jako automatycznie dodany wpis. A teraz wyobraź sobie, że każdy z Twoich 200 znajomych robi podobną ilość rzeczy i jego aktywności przeplatają się z aktywnościami znajomego kinomana. Przecież to prawdziwy raj! Na co komu możliwość ręcznego dodawania wpisów i wyrażania czegoś słowami, skoro te automatyczne są ciekawsze i mówią wszystko, a nie zatajają fakty jak ludzie.

Jakiż to eden dla Facebooka i firm! kto by nie chciał by informacje o każdej aktywności były wykorzystywane przez reklamodawców? Przecież dzięki temu reklamy staną się ciekawsze, nabiorą jeszcze więcej personalnego podtekstu i staną się bliższe niż niejeden znajomy.

A ja mam dla Facebooka propozycję, dzięki której życie 750 milionów użytkowników stanie się jeszcze ciekawsze. Proponuję stworzenie aplikacji na smartfona, która będzie sama umieszczała wpisy – na podstawie GPSu będzie sama określała i pokazywała nie tylko miejsce pobytu na żywo, ale także sama będzie zgadywać, co właśnie robimy. Ciach! Podczas gdy my rozmawiamy przez telefon aplikacja sama robi zdjęcie, analizuje je (a bazę zdjęć ma niezłą, w końcu przetrzymywanie na serwerach zdjęć nawet po usnunięciu nie odbywa się bez przyczyny), dodaje do tego lokalizację, historię aktywności, użycia “Like’a”, wpisów i łączy to z profilem aktywności znajomych i na tej podstawie określa, co tu robimy, jaki mamy zamiar i co nam się podoba. Nie na darmo teraz lajkujemy tyle rzeczy i meldujemy się w tylu miejscach!

No dobrze, to brzmi trochę nieprawdopodobnie, ale pomarzyć zawsze można. Tymczasem musimy zadowolić się nadzieją o rychłym wprowadzeniu dla wszystkich niefiltrowanego kanału wiadomości i nowego przycisku “Like.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement