Polska jest bardzo ważna dla T-Mobile

04.08.2011
Polska jest bardzo ważna dla T-Mobile

T-Mobile podał wyniki swojego globalnego biznesu po drugim kwartale 2011 r. i nie byłoby w nich nic nadzwyczajnie interesującego gdyby nie to, że w tzw. highlights, czyli najważniejszych wnioskach płynących z najnowszych liczb pojawia się wątek polski. I jest to ważny wątek, szczególnie w kontekście dwóch faktów: że Polska smartfonami stoi i że T-Mobile przeprowadził niedawno kosztowną akcję re-brandingu.

Jako trzeci punkt w Q2 2011 Highlights czytamy: Europe: margin recovery in Poland, Netherlands and Austria as expected, czyli Europa: odbudowa marż w Polsce, Holandii i Austrii według planu, a jako piąty punkt mamy to: Network JV with TPSA in Poland to further improve efficiency, PTC re-branded, czyli joint-venture z TPSA w Polsce w celu zwiększania wydajności. Re-branding w PTC.

I jak przeniesiemy się do odpowiedniego slajdu z informacjami o Polsce to dotrzemy to niezwykle ciekawych informacji. Otóż okazuje się, że jesteśmy dla T-Mobile jednym z kluczowych rynków jeśli chodzi o sprzedaż smartfonów w Europie. Nie dość, że aż 42% wszystkich telefonów sprzedawanych aktualnie przez T-Mobile w Polsce stanowią smartfony, to na dodatek ARPU, czyli średni przychód na urządzeniu jest według T-Mobile ‚wiodący w branży’. Przy okazji jednak przychód netto z takiego urządzenia jest niższy w porównaniu z konkurencją.

Co to oznacza? Po raz kolejny dowiadujemy się, że adopcja smartfonów na rynku polskim jest bardzo szybka i zdanie, że ‚Polacy kochają smartfony‚ nie jest dziś zdaniem bez pokrycia w rzeczywistości. Jak doskonale wynika z zestawienia najnowszych danych od polskich telekomów przedstawionych przez Tomasza Świderka na Google+ – Polska smartfonami stoi. 60% wszystkich telefonów aktualnie sprzedawanych w Playu to smartfony. W T-Mobile – jak wiemy teraz – 42%, a w Orange – 28%. Tylko Plus nie podał jeszcze danych dot. podziału sprzedaży komórek. To są bardzo wysokie liczby, stawiające nas jako wiodący rynek zbytu dla smartfonów w Europie.

Z drugiej strony z wyników T-Mobile można wywnioskować, że zaczyna się już prawdziwa walka pomiędzy telekomami o klientów smartfonów. Wprawdzie T-Mobile zaznacza, że nie jest aktualnie zadowolony z przychodów netto z klientów, którzy kupują smartfony, ale patrząc na marże EBITDA widać, że jest jeszcze z czego schodzić. Marże wyciągane przez T-Mobile w Polsce są wysokie (aktualnie 38,9%), szczególnie gdy porówna się je z bogatszymi rynkami – w Holandii aktualna średnia marża to 28,5% a w Austrii – 30%. Jest więc z czego schodzić.

T-Mobile obronił w Polsce zarówno przychody (453 mln euro), jak i zysk EBITDA (176 mln euro). Patrząc na inne wyszczególnione rynki, tj. Holandia, Czechy czy Austria, to widać, że jesteśmy jedynym rynkiem, który obronił pozycję w obu pozycjach. To ważne akurat w kontekście niedawnego rebrandingu z Ery na T-Mobile. Mimo zapewne bardzo kosztownej kampanii, jak i technicznych kosztów rebrandingu, opłaca się w Polskę inwestować. Szczególnie, że – jak zauważa T-Mobile – poprawia się makroekonomiczna sytuacja w naszym kraju i rosną przychody ze sprzedaży usług transmisji danych.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement