12345
Loading ... Loading ...
4 32 ratings.

Poznajcie Blekko – nowego zabójcę Google’a

Mierząc po tym kto i jak napisał, to Blekko musi być rzeczywiście potężnym zagrożeniem dla Google’a: Wall Street Journal, New York Times, CNN, Cnet, ABCNews, a potem rzesza przepisywaczy w ciągu zaledwie jednego dnia. O co tyle krzyku? O nową wyszukiwarkę internetową, która zamiast poszerzać wyniki wyszukiwania, zawęża je. Koncept może i fajny, ale co z tego, kiedy wyniki wyszukiwania takie sobie.

Jeśli w pierwszy dzień listopada przeglądałeś najważniejsze źródła piszące na temat technologii w internecie, to nie mogłeś przegapić premiery Blekko.com – start-upu na rynku wyszukiwania informacji w internecie, który za cel wziął sobie to, gdzie ponoć Google szwankuje – w wszechobecnym spamie oraz trikom SEO, dzięki którym kiepskie źródła mają wysokie pozycje na liście wyników wyszukiwania.

Blekko nie jest zwykłym małym start-upem. Zebrał na start aż 24 miliony dolarów od tzw. inwestorów-aniołów, wśród których znajdziemy geniusza internetowych inwestycji Marca Andreessena. No i cieszy się atencją mediów na całym świecie – a to, jak wiemy, w dzisiejszych czasach, co najmniej połowa sukcesu. Jaki Blekko pomysł na sukces? Zawężenie wyników wyszukiwania do zapytań kontekstowych, a przy okazji korzystanie z wyników wyszukiwania innych użytkowników wyszukiwarki. Czyli z jednej strony pozbawienie tryliona nędznych stron prezencji w wynikach wyszukiwania, a z drugiej dodanie elementu społecznościowego do procesu wyszukiwania.

Na pierwszy plan obdartych ze spamu idzie siedem podstawowych kategorii: zdrowie, przepisy kulinarne, motoryzacja, hotele, teksty piosenek, osobiste finanse i szkoły wyższe. Wkrótce mają pojawić się kolejne „uwolnione” kategorie. Co więcej? Można tworzyć własne inteligentne „slash-tagi”, np. iPad/Amazon – gdzie wyszukiwarka wyrzuci nam informacje o iPadzie tylko ze strony Amazon.com, czy Obama/humor – gdzie znajdziemy humoreski na temat Pana Prezydenta Stanów Zjednoczonych.

To tylko część innowacji Blekko.com. Pomysł na wyszukiwarkę Blekko świetnie przedstawia szef projektu – Rich Skrenta. Warto dokładnie prześledzić prezentację:

blekko: how to slash the web from blekko on Vimeo.

Wszystko wygląda świetnie „na papierze”. Rzeczywistość przynosi jednak szereg wątpliwości. Po pierwsze – w dobie, kiedy Google przyspiesza i automatyzuje proces wyszukiwania informacji z Google Instant, czas tracony na definiowanie własnych „slash-tagów” jest czasem zmarnowanym, żeby nie powiedzieć nieefektywnym. Po drugie – korzystając z Google.com użytkownicy w ogóle nie muszą „myśleć”, po prostu wpisują zapytanie, a zanim je do końca wpiszą, mają już wynik wyszukiwania, którego oczekiwali i którego nie oczekiwali. To drugie jest o tyle ważne, że z jednej strony poszerza horyzonty umysłowe szukaczy, a z drugiej dale Google’owi dużo większe możliwości do zarobku. Po trzecie i najważniejsze - wystarczy porównać wyniki wyszukiwania Blekko.com z Google.com; każdy ma przecież swoje własne benchmarki – własne nazwisko, własna marka, czy własny ulubiony temat, w którym czujemy się najlepiej; czy Blekko.com rzeczywiście wyrzuca najważniejsze informacje na pierwszy plan? No właśnie?. To ja poproszę o trochę spamu.

Miałem przyjemność rozmawiać z kilkoma prominentnymi przedstawicielami Google’a: wiceprezesem odpowiedzialnym za rozwój Chrome’a – Sundarem Pichai’em, prezesem polskiego oddziału Arturem Waliszewskim, czy rzeczniczką prasową Martą Jóźwiak. Wszyscy oni, instruowani wytycznymi centralnego PR, mówią jednym głosem – doceniamy konkurencję; jeśli pokaże coś lepszego nie będziemy mieć problemu z tym, żeby użytkownicy do niej przeszli. To niezwykle mocny argument marketingowy. Jak na razie sprawdza się w 100% w każdym przypadku analizy kolejnego Google-killera.

Zdaje się, że algorytm wyszukiwania informacji w sieci autorstwa Page’a-Brina ciągle nie ma konkurencji. Prawie jak receptura Coca-Coli. Niby na rynku setki naśladowców, a Colę rozpoznamy po pierwszym komunikacie przesłanym do mózgu przez kubki smakowe na naszym języku.

Obserwuj nas na Twitterze, polub na Facebooku lub dodaj do czytnika RSS.

Sprawdź, dlaczego Spider's Web wybrał Oktawave Odbierz 25 zł na start swojego projektu w chmurze Polub nas na Facebooku

Reklama