iPad na miesiąc przed

02.03.2010
iPad na miesiąc przed

Na przełomie marca i kwietnia powinien pojawić się na rynku iPad. Powinien?, ale czy się pojawi nie wiadomo. Nie wiadomo także kiedy iPad pojawi się w Europie i w Polsce. Tymczasem zza Oceanu dochodzą nowe ciekawe informacje na temat nowych ustaleń Apple’a z wydawcami. Niektóre wydawnictwa prasowe przekrzykują się także na temat tego jakie magazyny i kiedy pojawią się w wersji na iPada.

Wczoraj wieść gminna przyniosła informację (via mało znany do tej pory analityk na podwórku Apple’a – Peter Misek z Canaccord Adams), że Apple ma problemy produkcyjne i zamiast planowanego 1 miliona egzemplarzy iPada, na rynku w pierwszym rzucie będzie niewiele ponad 300 tysięcy. W związku z tym nie tylko debiut może być mniej okazały w samych Stanach Zjednoczonych, ale również iPad może szybko nie znaleźć drogi do Europy. Stany to przecież macierzysty rynek dla Apple’a, a i zapotrzebowanie na iPada tam chyba największe. Mam przeczucie, że do naszego kraju iPad zagości dużo później niż nie tylko w Stanach, a także np. Wielkiej Brytanii. Nie dość, że nie ma jeszcze oficjalnych europejskich cen – co może potwierdzać obsuwę czasową w Europie – to jeszcze ciągle brak języka polskiego w liście języków wspieranych przez iPada? Może się więc powtórzyć sytuacja z iPhone’m pierwszej generacji w Polsce, który na długo przed oficjalnym debiutem smartfonu Apple’a rozgrzewał wyobraźnie i drenował portfele polskich „wczesnych nabywców”.

Tymczasem w nieplotkarskim serwisie „Electronista” czytam, że Apple zdaje się dochodzić do porozumienia z wydawcami e-prasy i e-książek na temat przekazywania szczegółowych informacji na temat iPadowych abonentów, co do tej pory stanowić miało główne pole nieporozumienia w negocjacjach ze Steve’m Jobsem. Wprawdzie źródłem donosu jest Jason Calacanis, bloger-skandalista, który w moich oczach finalnie skompromitował się przed premierą iPada, kiedy ogłaszał, że od miesiąca się nim bawi i podawał szczegóły techniczne urządzenia, które oczywiście okazały się wyssaną z palca bzdurą, ale tym razem jego doniesienia wyglądają na dość wiarygodne.

Znamy już również listę pierwszych wydawnictw prasowych, które na pewno pojawią się na iPadzie w najbliższym czasie. Po „New York Times”, który był ogłoszony na styczniowym keynote oraz „Wall Street Journal”, którego namaścił Rupert Murdoch w niedawnym wywiadzie dla programu „Uncommon Knowledge”, chyba najbardziej entuzjastycznie nastawione wydawnictwo do iPada – Conde Nast – opublikowało listę magazynów, które zadebiutują w dystrybucji na tablet Apple’a. Są to „GQ”, „Vanity Fair”, „Wired”, „Glamour” oraz „The New Yorker”.

Czytając różne doniesienia poważnych źródeł (głównie „BusinessWeek”, „NYT” i „WSJ”) na temat iPada w ostatnich tygodniach odnoszę wrażenie, że Apple nie jest do końca przygotowany na rychły debiut iPada. Brakuje podpisanych umów z wydawcami, co w obliczu nowych biznesów (e-prasa i e-książki) wydaje się być najważniejsze dla wielkiego rynkowego boom, na które z pewnością liczy Apple. Brakuje także informacji na temat planów dystrybucyjnych iPada, które z pewnością wyciekłyby od zainteresowanych stron w takiej czy innej postaci. Wcale bym się nie zdziwił gdyby iPad zadebiutował „na poważnie” dopiero gdzieś po wakacjach, we wrześniu.

Tagi:

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement