Kindle DX test po pierwszym tygodniu od premiery. Czy lepszy od Eclicto?

Spider's Web 06.02.2010
Kindle DX test po pierwszym tygodniu od premiery. Czy lepszy od Eclicto?

Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad kupnem czytnika książek elektronicznych. Wybór na rynku niestety jest spory, więc decyzja nie była prosta. Kiedy dowiedziałem się, że Kolporter pracuje nad własnym czytnikiem Eclicto i bibliotece do niego wstrzymałem się zakupem aby zobaczyć jak będzie wyglądał pierwszy polski czytnik i powiązana z nim księgarnia.



Niestety mimo usilnych acz słabych chęci producenta żeby promować i zachęcać do kupna czytnika Eclicto nie zdecydowałem się na niego. Przede wszystkim dlatego, że jest to technologia z przed kilku lat. Bateria Eclicto starcza na kilkaset stron co powoduje, że co dwa dni musiałbym go ładować. Poza tym mały ekran i ciężki design był dla mnie nie do przyjęcia. Jakoś nie uśmiechało mi się ciągle przyklejać plaster na palec, który bolałby mnie od zmian kartek małym i niewygodnym klawiszem. Wybór więc padł na Kindle. Nie tylko ze względu na design i przemyślane usability oprogramowania ale również ze względu na ogromną bibliotekę książek technicznych, które kiedyś w wersji papierowej zakupiłem w Amazonie (producent Kindle). Kindle w wersji międzynarodowej jest już dostępny od kilku miesięcy ale tak jak w przypadku Eclicto mały ekran nie był do zaakceptowania. Czekałem więc na wersję DX (z 9,7? ekranem). Doczekałem się i 15 stycznia Kindle DX w wersji międzynarodowej miał swoją premierę. U mnie był już po niecałym tygodniu. Kiedy przyszedł pierwsze co zrobiłem to naładowałem go do pełna a następnie przejrzałem instrukcję. W międzyczasie kiedy Kindle DX do mnie leciał zamówiłem już kilka książek, więc zaraz po uruchomieniu i rejestracji pojawiły się w czytniku. Dziwne było to, że mimo zapewnien Amazona czytnik nie był połączony z moim kontem. Musiałem znaleźć miejsce na wpisanie danych i zalogować się. Samo kupowanie książek jest równie proste jak na Allegro, a nawet prostrze. Klikamy ?Buy? i ksiązka po minucie jest już w pamięci czytnika. Wszystko to za sprawą opcji ?1-click? oraz bezprzewodowego zasięgu 3G. Kindle DX o czym nie wspomniałem wcześniej ma wbudowaną kartę SIM i zasięg na całym świecie. Dzięki temu książki możemy kupować bez względu na to, gdzie się znajdujemy. Dodatkowo w Polsce użytkownik ma też dostęp do zasobów angielskiej Wikipedii. Pozostałe strony w eksperymentalnej przeglądarce są jednak zablokowane. Skoro to jest czytnik to opisze moje wrażenia. Do celów testów wgrałem trochę książek w róznych formatach znalezionych na sieci. Dzięki temu przeczytałem ?Hasło niepoprawne? oraz książkę o usability. Najciekawsze jednak było wgranie gazety ?Dziennik Gazeta Prawna?, którą zakupiłem on-line. Gazeta jest w formacie PDF więc czytnik musi mieć duży ekran żeby zmieścić całą stronę. Bardzo się zdziwiłem kiedy na ekranie DX zmieściła się ta gazeta. Mimo, że literki w teście były niewielkie można je było bez problemu przeczytać. Z książkami jest dużo lepiej gdyż można w nich regulować wielkość czcionki i czytanie nie męczy wzroku.

Kindle posiada też bardzo wygodną klawiaturę, która przydaje się do przeglądania zasobów księgarni, Wikipedii czy robienia notatek w książkach. Do przerzucania stron służy bardzo duży i wygodny (w przeciwieństwie do Eclicto) przycisk na brzegu ekranu. Dzięki temu po zagłębieniu się w lekturę zapominamy o tym, że książkę czytamy na urządzeniu elektronicznym.
O tym, że Kindle nie jest papierową książką przypomina cisza towarzysząca zmianie kartki oraz mrugnięcie na czarno ekranu. Jeśli chcemy z jakiegoś powodu przerwać lekturę to nie musimy wyłączać czytnika (podczas wyświetlania strony nie pobiera prądu o ile sieć bezprzewodowa jest wyłączona). Dzięki temu czytnik może leżeć tygodniami włączony. Z resztą czytnika nie można wyłączyć a jedynie uśpić. Po przesunięciu suwaka włącznika na ekranie Kindle pojawia się losowy obrazek zazwyczaj z podobizną jakiegoś autora lub okładki książki. Jeśli już wspomniałem o baterii to warto nadmienić, że przy włączonej sieci bezprzewodowej Kindle wytrzymał mi cały tydzień przy codziennym godzinnym czytaniu książki. Ciekawą ale mało praktyczną funkcją Kindle DX jest obracanie ekranu. Mnie osobiście denerwuje i była to pierwsza rzecz, którą wyłączyłem. Obraz potrafił obrócić się podczas odkładnia czy podnoszenia urządzenia ze stołu co w drugim przypadku powoduje opóźnienie możliwości cieszenia się lekturą. Ponad 3GB pamięci urządzenia na pewno każdemu wystarczy. Chyba, że ktoś planuje wgrać tam swoją bibliotekę MP3, które można słuchać podczas czytania. Jeśli masz książkę po angielsku to warto skorzystać z funkcji Text2Speech a wtedy zamiast czytania z wbudowanych głośników (lub podłączonych słuchawek) będziesz słyszeć głos lektora (męski lub damski) czytający słowo po słowie. Ta funkcja świetnie się u mnie sprawdziła podczas czytania porannej prasy np. The Times. Każdy numer trafiał na Kindle z samego rana (o ile nie był to New York Times). Dla każdego użytkownika Kindle pierwsze dwa tygodnie każdej gazety (bez względu czy jest to dziennik czy miesięcznik) jest za darmo. Jeśli nie przerwiemy subskrypcji w odpowiednim momencie nasza karta kredytowa może trochę ucierpieć. Ponad $20 kosztuje miesięczna prenumerata Times?a.
Kindle DX to jednak spory wydatek. Mnie zestaw z cłem i skórzanym etui kosztował 2tyś. PLN, myślę jednak że jest tego wart. Jedynym mankamentem jest czasem brak polskich liter w tytułach czy autorach. W samym tekście nie ma jednak z tym problemu. Liczę na to, że Amazon szybko wyda SDK, a właściwie KDK (Kindle Development Kit), dzięki czemu będzie można pisać aplikację na ten czytnik.
Na razie tyle jeśli chodzi o pierwsze wrażania z Kindle DX. Czekam jeszcze na odpowiedź od PRowca z Kolportera w sprawie pożyczenia czytnika Eclicto. Dużo się jednak o nim naczytałem (niestety niczego dobrego), więc nie wiem czy moje testy są w stanie wzmocnić sprzedaż tego urządzenia. Z informacji jakie udało mi się jednak uzyskać wiem, że Eclicto sprzedaje się zgodnie z oczekiwaniami producenta. Ciekawe tylko jak wysoko postawili sobię poprzeczkę. Z rozmowy z pracownikiem Amazon?a wynikło, że amerykanie analizują Polski rynek eBooków, więc jest szansa, że wkrótce wpuszczą polskich wydawców.Sorry this text is available only in polish. There are a lot of good english Kindle DX reviews. Check them on Google.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement