Czy Google i Apple spiskują?

05.05.2009
Czy Google i Apple spiskują?

Federal Trade Commission (FDC), czyli odpowiednik polskiego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdza czy Apple i Google nie łamią zasad uczciwej konkurencji – donosi „New York Times„.

Chodzi o CEO Google, Erica Schmidta oraz byłego menedżera Geventech Inc., Arthura Levinsona, którzy zasiadają w zarządach obu wyżej wymienionych firm. Według amerykańskiego urzędu antymonopolowego może to rodzić podejrzenia zmowy dotyczącej ograniczenia konkurencji. Nic więcej o sprawie na razie niewiadomo. Nikt z przedstawicieli biur prasowych obu firm nie chciał się wypowiadać na ten temat do prasy.

Niewiadomo do końca czemu FDC zajmuje się tą sprawą właśnie teraz, skoro od dawna wiadomo, że Eric Schmidt zasiada w zarządzie Apple. Często w przeszłości raportowano przecież, że Schmidt wychodzi z obrad zarządu wtedy, kiedy sprawy dotyczą iPhone’a. To dlatego, że Google rozwija konkurencyjny mobilny system operacyjny Android. Może FDC dostrzegło, że mobilne systemy operacyjne to nie jedyne punkty stykowe konkurencji między obiema firmami. W ostatnim czasie Google zadebiutowało na rynku przeglądarek internetowych swoim produktem Chrome i konkuruje z Safari od Apple. Apple z kolei zadebiutowało na rynku tzw. telekomunikacyjnej chmury usługą MobileMe i konkuruje z googlowskimi Google Apps. Jeśli pogrzebać głębiej, takich opozycji pomiędzy produktami obu firm można znaleźć nieco więcej: iTunes vs YouTube, Apple Mail vs Gmail, iCal vs Kalendarz Google, czy iChat vs Googla Talk. Jest już potwierdzone, że Android zadebiutuje wkrótce na rynku netbooków, więc i punktów spornych pomiędzy gigantami nowych technologii przybędzie.

Ciekawe więc, czy Schmidt opuszcza posiedzenia zarządu Apple, kiedy dyskutuje się na nim sprawy związane z Safari, iTunes, MobileMe, iCalem i iChatem?? I czy zatyka uszy kiedy w korytarzach rozmawia się o tychże produktach/usługach. Na jakie posiedzenia zarządu Apple Schmidt więc przychodzi skoro wyżej wymienione produkty to większa część biznesu firmy Steve’a Jobsa?

Do tej pory obie firmy były sobie dość przyjazne. Co więcej, w świadomości publicznej niejednokrotnie zakorzeniły się jako dwaj zjednoczeni gracze przeciwko hegemonii Microsoftu. Wszczęciem postępowania wyjaśniającego Federal Trade Commission otwiera oczy na to, co się może naprawdę dziać pomiędzy Google a Apple. Czy przypadkiem nie została przekroczona granica naturalnej konkurencji pomiędzy graczami, co rodzi podejrzenia o kartelu cenowym?

Warto śledzić wydarzenia w tej sprawie, bo może się okazać, że wkrótce będzie na ten temat niezwykle głośno.

* grafikę znalazłem w serwisie Flickr

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement