Ceny w iTunes w górę, czyli Amazon rośnie w siłę

08.04.2009
Ceny w iTunes w górę, czyli Amazon rośnie w siłę

Jak można było się spodziewać po zapowiedzi Phila Schillera o częściowym uwolnieniu cen plików muzycznych w iTunes Store na styczniowym MacWorld, we wtorek ceny większości najbardziej atrakcyjnych w oczach klientów plików poszybowały do 1,29 dolara. Szanse Amazon na nawiązanie walki z iTunes rosną.

Według ostatnich danych NPD Group iTunes kontroluje 87% sprzedaży na amerykańskim (i największym na świecie) rynku cyfrowej muzyki. Drugie na rynku Amazon MP3 zdobyło już 16% na koniec 2008 roku. Wkrótce Amazon może liczyć na kolejne procenty wydarte od iTunes, ponieważ ten ostatni stracił właśnie jeden ze swoich największych atrybutów – sztywną cenę wszystkich plików muzycznych – 0,99 dolara. Taki był koszt pozbycia się zabezpieczeń DRM w sprzedawanych przez iTunes plikach, co ma umożliwić odtwarzanie ich na jakimkolwiek urządzeniu.

Nie przez przypadek Steve Jobs maniakalnie bronił dwóch rzeczy w trudnych negocjacjach z wytwórniami fonograficznymi: sztywnych cen wszystkich plików muzycznych oraz możliwości kupowania mp3 na sztuki, a nie tylko albumy. Uważa się, że sukces iTunes opiera się w dużej mierze właśnie na tych dwóch aspektach. W 2008 roku iTunes został największym sprzedawcą muzyki na świecie. Pozycja ta wydaje się być zagrożona w nadchodzących miesiącach.

Na zmianach skorzysta Amazon i inne sklepy online, ponieważ po podwyżkach w iTunes są tańsze. W wielu przypadkach nowości muzyczne kosztujące w iTunes 1,29 dolara są dostępne za 99 centów w Amazon MP3 (różnice w cenach iTunes i Amazon popularnych aktualnie plików muzycznych ładnie pokazał serwis Engadget). Wprawdzie iTunes obniżył ceny wielu plików do 0,69 dolara, ale są to w większości przypadków wiekowe pozycje muzyczne, które nie generują największej doraźnej sprzedaży. Można uznać to za sukces wydawców muzyki, którzy od lat narzekali na dominującą pozycję iTunes na rynku.

Wypada powtórzyć zdanie, które przedstawiłem w styczniu, a z którym kilka osób się nie zgadzało – uwolnienie cen w iTunes Store jest niewątpliwą porażką Apple. Symptomatycznym jest fakt, że stało się to podczas nieobecności Steve’a Jobsa przebywającym na urlopie zdrowotnym. Chociaż trudno przypuszczać, aby Jobs nie brał udziału w ostatnich negocjacjach z wytwórniami fonograficznymi, które doprowadziły do osłabienia pozycji iTunes Store.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement