Moje killer apps na iPhone

03.02.2009
Moje killer apps na iPhone

OK, to prawda, większość (mój generator losowych statystyk podpowiada, że jakieś 93%) aplikacji z App Store to kompletny crap. Już nawet nie chodzi o iFart i spółkę, ale ile można potrzebować do szczęścia programów w stylu ?niespecjalnie wygodny w obsłudze edytor maili z dużą klawiaturą QWERTY? albo ?program do rozpoznawania mowy, którego i tak nie będziesz używał, bo nie rozumie po polsku i nie da się go uruchomić przyciskiem w samochodowym zestawie głośnomówiącym? ?

(c) Gizmodo

Jasne, iPhone ma ograniczenia i to naprawdę spore. Ale mimo to, da się stworzyć na niego naprawdę przydatne aplikacje. Proszę bardzo, o to przykłady – moje, prywatne top 5 absolutnie genialnych programów, których używam praktycznie codziennie.

1. Evernote
Miszcz nad miszcze. Zwłaszcza dla kogoś z daleko posuniętą sklerozą. Totalne podejście do robienia notatek – pełna synchronizacja, obsługa tekstu, zdjęć (wraz z możliwością przeszukiwania ich treści – OCR), HTML, PDF, klient webowy, klient na maka, klient na Windows i oczywiście – na iPhone.


Za darmo, o ile korzysta się w rozsądnych granicach. Zapisuję w nim wszystko. Pomysły do magisterki, materiały potrzebne w pracy, adresy internetowe firm montujących rolety, etc. Czasami, wrzucam do Evernote PDFy, których nie mam czasu przeczytać na komputerze.

2. Remote + iTap
?Mój iMac jest podłączony do tv/sprzętu grającego i robi za mediacenter. A iPhone – za pilota. Remote pozwala odpalać muzykę z iTunes prosto, łatwo i przyjemnie. iTap – przydaje się do sterowania Safari z odpalonym Southparkiem.


Jasne, mógłbym zamiast niego kupić bezprzewodową klawiaturę i myszkę za kilkaset złotych. Tylko po co, skoro mam program za 3 dolary?

?3. LOLCats + I Can Has Cheezburger?
Srsly. Nie dojrzałem jeszcze do decyzji o zamieszkaniu w jednym domu z kotem – to taka namiastka.

?4. TED Talks?
Spośród wszystkich aplikacji do oglądania wideo, jakie są dostępne w App Store, ta jedyna ma jakiś sensowny content. A może się mylę?

??5. Shazam
?Z moich doświadczeń wynika, że lepiej radzi sobie z rozpoznawaniem muzyki niż Midomi. Ten drugi poległ na Modern Talking, co jest absolutnie niewybaczalne.

?Mało? W swoim poprzednim smartfonie (Nokia z Symbianem) tak naprawdę korzystałem tylko z dwóch aplikacji nie dostarczonych przez producenta – świetnego słownika Xlator i programu do nawigacji. A, no i z Opery Mini, której na iPhone już nie potrzebuję.

Tagi: ,

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement