Miesiąc z Google Chrome

14.10.2008
Miesiąc z Google Chrome

Ponad miesiąc temu Google po raz kolejny zaskoczył świat – udostępnił swoja własną przeglądarkę stron www – Google Chrome. Programiści, którzy go przygotowywali wykorzystali silnika JavaScript V8 i opensourcowego WebKita, który jest forkiem KHTMLa i KJSa i na którym opiera się m.in. Apple Safari. Chrome ma swoje zalet i wady, ja jednak chciałbym napisać jak widzę Chrome po miesiącu jego codziennego używania.

Moja krótka historia z Chromem zaczęła się już od pierwszej publicznej wersji przeglądarki. Zainstalowałem, używałem i byłem zachwycony. Jednak z czasem zaczęły pojawiać się minusy, niedociągnięcia. Czekałem na odpowiedni ruch ze strony programistów, którzy może poprawią owe niedociągnięcia, ale niestety czekałem na próżno.

Najbardziej doskwierały mi dwie, a właściwie trzy wady i nie będę wspominać o blokowaniu reklam, bo mi to nie przeszkadza. Pierwszą wadą jest błędna obsługa skrótów klawiaturowych. Przez to chcąc wstawić literę ś jestem zmuszony skorzystać z klawiatury i myszy i skopiować ją z już istniejącego wyrazu. Drugą jest brak słownika. Gdy człowiek tworzy codziennie wiele tekstów jest to bardzo przydatna funkcja. Co prawda z interpunkcją u mnie na bakier, ale jeśli chodzi o ortografię, to staram się stosować do jej zasad. Kolejnym najmniejszym minusem jest słaba obsługa Flasha. To wszystko składa się na fakt, że niestety Chrome jest „tylko” moją drugą przeglądarką, choć chciałbym żeby było inaczej.

Na koniec kilka słów na temat popularności przeglądarki Google. Według serwisu statystycznego Clicky popularność Chrome zatrzymała się na poziomie 1.54% co jest praktycznie równe popularności przeglądarki Opera. Jest to niezły wynik zważywszy, że Chrome znajduje się na rynku zaledwie od ponad miesiąca, a Opera jest na nim już kilka ładnych lat.

Internet Explorer   61.105 %
Firefox   30.412 %
Safari   3.872 %
Opera   1.751 %
Google Chrome   1.547 %

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement