<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Po co Apple nowe iPody?</title>
	<atom:link href="http://www.spidersweb.pl/2008/09/po-co-apple-nowe-ipody.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.spidersweb.pl/2008/09/po-co-apple-nowe-ipody.html</link>
	<description>Spider&#039;s Web</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 09:08:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Przemysław Pająk</title>
		<link>http://www.spidersweb.pl/2008/09/po-co-apple-nowe-ipody.html/comment-page-1#comment-1762</link>
		<dc:creator>Przemysław Pająk</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Sep 2008 06:47:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://przemek.pelp.pl/2008/09/05/po-co-apple-nowe-ipody/#comment-1762</guid>
		<description>Nie, nie odczułem porównania mnie do &quot;zwykłego konsumenta&quot; w pierwszym Twoim komentarzu. Choć w zasadzie nie wiem dlaczego miałbym się na takie określenie krzywić. Jestem przekonany, że w większości przypadków jestem zwykłym konsumentem. Z resztą pewnie jak każdy z nas. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Mój tekst, który jak zwykle skrytykowałeś ;-), miał poruszyć kwestię kanibalizacji sprzedaży iPoda przez iPhone&#039;a. Nie tylko więc fokusowałem się na marketingu. Polityka cenowa to również część marketingu. To marketing w dobrze funkcjonujących organizacjach ustala cenę produktu (oczywiście na podstawie danych z innych oddziałów organizacji). &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Dla mnie, jako człowieka zajmującego się zawodowo marketingiem od paru dobrych lat, cena iPoda toucha wyższa od iPhone&#039;a (bo tak to jest przedstawiane: 299 dol do 199 dol), jest błędem. Bo naturalne jest to, że konsumet wybierze coś nowocześniejszego za mniejsze pieniądze. I myślę, że to jest tymczasowe rozwiązanie Apple. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Mogę z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że wkrótce touch nie będzie kosztował więcej niż iPhone. Na razie po prostu nie posprzątano po wprowadzeniu iPhone&#039;a 3G. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;I czekam z dużą atencją na ruch Apple w tej kwestii. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Mnie też zastanawia co dalej z iPodami. I o tym też był ten tekst. Jeśli widzimy świadome odejście Apple od iPoda (nacysenie rynku, zmieniający się rynek w kierunku wszystko mających telefonów, wkrótce pewnie tablety z multi-touch), to z wielką przyjemnością będę obserwował (i uczył się) jak robią to najwięksi tego świata. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;I to też marketing. Zmiana strategii marketingowej lidera rynkowego jest najtrudniejsza. Łatwiej bowiem ustrzelić wtedy słonia, niż tysiące mrówek wokół niego.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;I o tym był ten tekst.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Haahahaha - a tu już wkraczamy w mój ulubiony temat: &quot;literatura wyczerpania&quot;, czyli postmodernistyczny dyskurs na temat życia dzieła sztuki (tekstu, muzyki, rzeźby, wypowiedzi, itd.) po tzw. &quot;śmierci autora&quot;. ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie, nie odczułem porównania mnie do &#8222;zwykłego konsumenta&#8221; w pierwszym Twoim komentarzu. Choć w zasadzie nie wiem dlaczego miałbym się na takie określenie krzywić. Jestem przekonany, że w większości przypadków jestem zwykłym konsumentem. Z resztą pewnie jak każdy z nas. </p>
<p>Mój tekst, który jak zwykle skrytykowałeś ;-), miał poruszyć kwestię kanibalizacji sprzedaży iPoda przez iPhone&#8217;a. Nie tylko więc fokusowałem się na marketingu. Polityka cenowa to również część marketingu. To marketing w dobrze funkcjonujących organizacjach ustala cenę produktu (oczywiście na podstawie danych z innych oddziałów organizacji). </p>
<p>Dla mnie, jako człowieka zajmującego się zawodowo marketingiem od paru dobrych lat, cena iPoda toucha wyższa od iPhone&#8217;a (bo tak to jest przedstawiane: 299 dol do 199 dol), jest błędem. Bo naturalne jest to, że konsumet wybierze coś nowocześniejszego za mniejsze pieniądze. I myślę, że to jest tymczasowe rozwiązanie Apple. </p>
<p>Mogę z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że wkrótce touch nie będzie kosztował więcej niż iPhone. Na razie po prostu nie posprzątano po wprowadzeniu iPhone&#8217;a 3G. </p>
<p>I czekam z dużą atencją na ruch Apple w tej kwestii. </p>
<p>Mnie też zastanawia co dalej z iPodami. I o tym też był ten tekst. Jeśli widzimy świadome odejście Apple od iPoda (nacysenie rynku, zmieniający się rynek w kierunku wszystko mających telefonów, wkrótce pewnie tablety z multi-touch), to z wielką przyjemnością będę obserwował (i uczył się) jak robią to najwięksi tego świata. </p>
<p>I to też marketing. Zmiana strategii marketingowej lidera rynkowego jest najtrudniejsza. Łatwiej bowiem ustrzelić wtedy słonia, niż tysiące mrówek wokół niego.</p>
<p>I o tym był ten tekst.</p>
<p>Haahahaha &#8211; a tu już wkraczamy w mój ulubiony temat: &#8222;literatura wyczerpania&#8221;, czyli postmodernistyczny dyskurs na temat życia dzieła sztuki (tekstu, muzyki, rzeźby, wypowiedzi, itd.) po tzw. &#8222;śmierci autora&#8221;. ;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: makojad</title>
		<link>http://www.spidersweb.pl/2008/09/po-co-apple-nowe-ipody.html/comment-page-1#comment-1763</link>
		<dc:creator>makojad</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Sep 2008 05:47:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://przemek.pelp.pl/2008/09/05/po-co-apple-nowe-ipody/#comment-1763</guid>
		<description>Czytam swój komentarz powyżej i chyba wyszło, że niechcący przyrównałem Cię do zwykłego konsumenta. Chodziło mi o to, że Ty jako zainteresowany &quot;machiną marketingową&quot; Apple, możesz tracić z oczu (i tu - jak wielu polskich konsumentów, ale na innej zasadzie) proste fakty i kalkulacje. &lt;br/&gt;Trudno byłoby zatem obronić tezę, którą stawiasz, że Apple czegoś nie przemyślało w polityce cenowej (ale próbuj :). Ja myślę, że owszem, cena iPod Touch pozostała taka sama nie bez przyczyny (co udowodniłem paroma liczbami). Co nie znaczy, że np. za parę dni ipod Touch nie będzie jeszczce tańszy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czytam swój komentarz powyżej i chyba wyszło, że niechcący przyrównałem Cię do zwykłego konsumenta. Chodziło mi o to, że Ty jako zainteresowany &#8222;machiną marketingową&#8221; Apple, możesz tracić z oczu (i tu &#8211; jak wielu polskich konsumentów, ale na innej zasadzie) proste fakty i kalkulacje. <br />Trudno byłoby zatem obronić tezę, którą stawiasz, że Apple czegoś nie przemyślało w polityce cenowej (ale próbuj :). Ja myślę, że owszem, cena iPod Touch pozostała taka sama nie bez przyczyny (co udowodniłem paroma liczbami). Co nie znaczy, że np. za parę dni ipod Touch nie będzie jeszczce tańszy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: makojad</title>
		<link>http://www.spidersweb.pl/2008/09/po-co-apple-nowe-ipody.html/comment-page-1#comment-1764</link>
		<dc:creator>makojad</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Sep 2008 04:40:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://przemek.pelp.pl/2008/09/05/po-co-apple-nowe-ipody/#comment-1764</guid>
		<description>&quot;Nawet jeśli przyjmiemy założenie, że 299 dolarów zapłacone za toucha jest ceną końcową, a 199 dolarów za iPhone&#039;a jest ceną początkową, do której należy doliczyć co najmniej 2 tysiące dolarów wartości całego kontraktu z siecią mobilną, to przecież przekaz marketingowy - czyli strategiczne pozycjonowanie produktu - opierał się na haśle &quot;dwa razy szybciej za połowę ceny&quot;. Jaki więc konsument otrzymywał handicap kupując iPoda toucha?&quot;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;To nie jest założenie, to jest fakt, Przemku. &quot;2x taniej&quot; znaczy wciąż drożej niż iPod Touch. Jeśli wyjmujesz z portfela pieniądze to nie ma znaczenia marketing, tylko ile wyjmujesz i ile zostaje. Na tym etapie liczą się liczby, a nie projekcje. &lt;br/&gt;Oczywiście Cię to nie przekonuje, bo widzisz w Apple jedynie machinę marketingową. Trochę się nie dziwię, bo co może większość konsumentów w Polsce (nie mówię konkretnie o Tobie)? Jedynie marzycielsko pospekulować (co widać jeśli skonfrontować np. szum nt. iPhone na MyApple i realne wyniki sprzedarzy w Polsce). Dokładnie to jest polski problem, zamist normalnych odruchów konsumenckich (kupowanie) mamy w Polsce iście narodową dyskusję czy iPhone jest OK, czy nie. Teoretyzowanie i spekulacje - taki jest polski &quot;wolny&quot; rynek. &lt;br/&gt;Parę liczb z UK dla Ciebie (bo akurat te ceny znam) - iPod Touch ?199, iPhone Pay as You Go - ?349. W tych dwóch przypadkach dostajesz &quot;zabawki&quot; na własność, bez kontraktów, bez konieczności dodatkowego wkładu, obie zabawki w tym momencie spełniają te same funkcje (bo aby dzwonić musisz doładować). Nie wiem czy Ty widzisz różnicę między 199 a 349, dla mnie to zasadnicza różnica. Koniec kropka. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Uważam, że artykuł tym razem jest o niczym. Może to jest ten &quot;handicap&quot; (nawiasem mówiąć bardzo brzydkie sformułowanie).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Nawet jeśli przyjmiemy założenie, że 299 dolarów zapłacone za toucha jest ceną końcową, a 199 dolarów za iPhone&#8217;a jest ceną początkową, do której należy doliczyć co najmniej 2 tysiące dolarów wartości całego kontraktu z siecią mobilną, to przecież przekaz marketingowy &#8211; czyli strategiczne pozycjonowanie produktu &#8211; opierał się na haśle &#8222;dwa razy szybciej za połowę ceny&#8221;. Jaki więc konsument otrzymywał handicap kupując iPoda toucha?&#8221;</p>
<p>To nie jest założenie, to jest fakt, Przemku. &#8222;2x taniej&#8221; znaczy wciąż drożej niż iPod Touch. Jeśli wyjmujesz z portfela pieniądze to nie ma znaczenia marketing, tylko ile wyjmujesz i ile zostaje. Na tym etapie liczą się liczby, a nie projekcje. <br />Oczywiście Cię to nie przekonuje, bo widzisz w Apple jedynie machinę marketingową. Trochę się nie dziwię, bo co może większość konsumentów w Polsce (nie mówię konkretnie o Tobie)? Jedynie marzycielsko pospekulować (co widać jeśli skonfrontować np. szum nt. iPhone na MyApple i realne wyniki sprzedarzy w Polsce). Dokładnie to jest polski problem, zamist normalnych odruchów konsumenckich (kupowanie) mamy w Polsce iście narodową dyskusję czy iPhone jest OK, czy nie. Teoretyzowanie i spekulacje &#8211; taki jest polski &#8222;wolny&#8221; rynek. <br />Parę liczb z UK dla Ciebie (bo akurat te ceny znam) &#8211; iPod Touch ?199, iPhone Pay as You Go &#8211; ?349. W tych dwóch przypadkach dostajesz &#8222;zabawki&#8221; na własność, bez kontraktów, bez konieczności dodatkowego wkładu, obie zabawki w tym momencie spełniają te same funkcje (bo aby dzwonić musisz doładować). Nie wiem czy Ty widzisz różnicę między 199 a 349, dla mnie to zasadnicza różnica. Koniec kropka. </p>
<p>Uważam, że artykuł tym razem jest o niczym. Może to jest ten &#8222;handicap&#8221; (nawiasem mówiąć bardzo brzydkie sformułowanie).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Page Caching using memcached
Object Caching 208/289 objects using memcached

Served from: www.spidersweb.pl @ 2012-02-08 11:11:48 -->
