<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: &quot;Let&#8217;s Rock&quot;, czy tylko nowe iPody?</title>
	<atom:link href="http://www.spidersweb.pl/2008/09/lets-rock-czy-tylko-nowe-ipody.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.spidersweb.pl/2008/09/lets-rock-czy-tylko-nowe-ipody.html</link>
	<description>Spider&#039;s Web</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 20:04:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Przemysław Pająk</title>
		<link>http://www.spidersweb.pl/2008/09/lets-rock-czy-tylko-nowe-ipody.html/comment-page-1#comment-2048</link>
		<dc:creator>Przemysław Pająk</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Sep 2008 06:35:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://przemek.pelp.pl/2008/09/03/lets-rock-czy-tylko-nowe-ipody/#comment-2048</guid>
		<description>Tego tekstu, jak i w 90% ostatnich na tym blogu nie było na MyApple. I nie będzie.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Może i masz rację. Chyba przesadziłem z tym &quot;follow-upowaniem&quot;. Tyle tylko, że nigdy nie słyszałem innego określenia na tą czynność. Gdybym na siłę wymyślał inne, zastępcze i zarazem bardziej polskie wyrażenie, to sam nie czułbym się z tym dobrze. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Przeczytaj proszę ten tekst &quot;debriefuj outdoor...&quot;, tam w zasadzie wyjaśniłem w czym rzecz. Wg mnie to są naturalne zabiegi językowe, gdyż język nie nadąża za zmianami. Gdyby nadążał, to funkcjonowałoby inne określenie niż &quot;follow-up&quot; w j. polskim. A nie funkcjonuje i w zasadzie wszędzie w branży (tak, zgadzam się, że tylko w branży) wszyscy doskonale rozumieją &quot;follow-upowanie&quot;. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Szekspira czytałem i po polsku, i po angielsku i po staroangielsku (jak był napisany; a w zasadzie jak funkcjonowały jego teksty w 19 wieku). Oni też musieli tłumaczyć - i to kilkakrotnie - z angielskiego na angielski ;-)&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Aaa przy okazji, na blogu Bartka pisałeś, że nie uważasz czytelników MyApple za dzieciaków. Twój ostatni komentarz jednak na to wskazuje... To nieładnie tak generalizować.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tego tekstu, jak i w 90% ostatnich na tym blogu nie było na MyApple. I nie będzie.</p>
<p>Może i masz rację. Chyba przesadziłem z tym &#8222;follow-upowaniem&#8221;. Tyle tylko, że nigdy nie słyszałem innego określenia na tą czynność. Gdybym na siłę wymyślał inne, zastępcze i zarazem bardziej polskie wyrażenie, to sam nie czułbym się z tym dobrze. </p>
<p>Przeczytaj proszę ten tekst &#8222;debriefuj outdoor&#8230;&#8221;, tam w zasadzie wyjaśniłem w czym rzecz. Wg mnie to są naturalne zabiegi językowe, gdyż język nie nadąża za zmianami. Gdyby nadążał, to funkcjonowałoby inne określenie niż &#8222;follow-up&#8221; w j. polskim. A nie funkcjonuje i w zasadzie wszędzie w branży (tak, zgadzam się, że tylko w branży) wszyscy doskonale rozumieją &#8222;follow-upowanie&#8221;. </p>
<p>Szekspira czytałem i po polsku, i po angielsku i po staroangielsku (jak był napisany; a w zasadzie jak funkcjonowały jego teksty w 19 wieku). Oni też musieli tłumaczyć &#8211; i to kilkakrotnie &#8211; z angielskiego na angielski ;-)</p>
<p>Aaa przy okazji, na blogu Bartka pisałeś, że nie uważasz czytelników MyApple za dzieciaków. Twój ostatni komentarz jednak na to wskazuje&#8230; To nieładnie tak generalizować.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: makojad</title>
		<link>http://www.spidersweb.pl/2008/09/lets-rock-czy-tylko-nowe-ipody.html/comment-page-1#comment-2049</link>
		<dc:creator>makojad</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Sep 2008 05:30:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://przemek.pelp.pl/2008/09/03/lets-rock-czy-tylko-nowe-ipody/#comment-2049</guid>
		<description>Normalny zabieg? To ci dopiero. Odkąd język polski stał się pacjentem brytyjskich lekarzy? :) Rozumiem, skoro &quot;wszyscy tak mówią&quot; to lepiej sobie jakoś zjawisko wytłumaczyć, nawet w naiwny sposób. Zdecydowanie zabieg, o którym mówisz, nie jest normalny. Normalne są zapożyczenia, a nie szpan językowy i lenistwo &quot;branży&quot;. Kiedyś mi jeden taki odpowiedział na analogiczne pytanie &quot;bo to lepiej brzmi&quot;. Widzisz Przemku, &quot;follow-up&quot; użyte w polskim nie ma takiego znaczenia jak użyte oryginalnie. W rezultacie następuje zubożenie znaczenia albo nadaje się &quot;follow-up&quot; nowe znaczenie i to już nie jest &quot;follow-up&quot;. A że nie mamy do czynienia ze &quot;zwykłym&quot; procesem zapożyczania świadczy również fakt, że jak powiesz &quot;follow-upuje&quot; do osoby spoza branży, ona Cię nie zrozumie, bo nawet nie zrozumie kontekstu. Zapożyczenia rozumieją wszyscy i z reguły są to wyrazy, na które nie da się odnaleźć odpowiedników już istniejących w rodzimym języku (np. komputer, podkast, itp.) Wybacz, ale &quot;follow-upować&quot; można po polsku. Nie takie rzeczy się tłumaczy, Przemek. Pewnie czytałeś kiedyś Szekspira - na lekcjach polskiego bynajmniej nie czyta się go po angielsku (a byłby to wg Ciebie prawdopodobnie &quot;normalny zabieg&quot;;).&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;I na tej podstawie stwierdzam, że kolejną rzeczą niezrozumiałą jest, że Ty sobie tak bezrefleksyjnie piszesz na MyApple po &quot;branżowemu&quot;. Pomijając to, że dzieciaki piszczą jak widzą angielskie słowo (bo po prostu nie rozumieją znaczeń i wydaje im się, że tam jest więcej znaczenia, niż gdyby to było po polsku - wg tego co napisałem powyżej), to w sumie dlaczego na MyApple urządzasz sobie marketingowy dyskurs? Piszesz przecież do ludzi spoza &quot;branży&quot;. No ale to jest Twoja sprawa.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;W każdym razie pisz dalej, jakkolwiek. Ja i tak czytam Twój blog, a nie MA, a na blogu takie &quot;branżowe&quot; pisanie jest jak najbardziej uzasadnione. Tylko te &quot;operacje językowe&quot;... ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Normalny zabieg? To ci dopiero. Odkąd język polski stał się pacjentem brytyjskich lekarzy? :) Rozumiem, skoro &#8222;wszyscy tak mówią&#8221; to lepiej sobie jakoś zjawisko wytłumaczyć, nawet w naiwny sposób. Zdecydowanie zabieg, o którym mówisz, nie jest normalny. Normalne są zapożyczenia, a nie szpan językowy i lenistwo &#8222;branży&#8221;. Kiedyś mi jeden taki odpowiedział na analogiczne pytanie &#8222;bo to lepiej brzmi&#8221;. Widzisz Przemku, &#8222;follow-up&#8221; użyte w polskim nie ma takiego znaczenia jak użyte oryginalnie. W rezultacie następuje zubożenie znaczenia albo nadaje się &#8222;follow-up&#8221; nowe znaczenie i to już nie jest &#8222;follow-up&#8221;. A że nie mamy do czynienia ze &#8222;zwykłym&#8221; procesem zapożyczania świadczy również fakt, że jak powiesz &#8222;follow-upuje&#8221; do osoby spoza branży, ona Cię nie zrozumie, bo nawet nie zrozumie kontekstu. Zapożyczenia rozumieją wszyscy i z reguły są to wyrazy, na które nie da się odnaleźć odpowiedników już istniejących w rodzimym języku (np. komputer, podkast, itp.) Wybacz, ale &#8222;follow-upować&#8221; można po polsku. Nie takie rzeczy się tłumaczy, Przemek. Pewnie czytałeś kiedyś Szekspira &#8211; na lekcjach polskiego bynajmniej nie czyta się go po angielsku (a byłby to wg Ciebie prawdopodobnie &#8222;normalny zabieg&#8221;;).</p>
<p>I na tej podstawie stwierdzam, że kolejną rzeczą niezrozumiałą jest, że Ty sobie tak bezrefleksyjnie piszesz na MyApple po &#8222;branżowemu&#8221;. Pomijając to, że dzieciaki piszczą jak widzą angielskie słowo (bo po prostu nie rozumieją znaczeń i wydaje im się, że tam jest więcej znaczenia, niż gdyby to było po polsku &#8211; wg tego co napisałem powyżej), to w sumie dlaczego na MyApple urządzasz sobie marketingowy dyskurs? Piszesz przecież do ludzi spoza &#8222;branży&#8221;. No ale to jest Twoja sprawa.</p>
<p>W każdym razie pisz dalej, jakkolwiek. Ja i tak czytam Twój blog, a nie MA, a na blogu takie &#8222;branżowe&#8221; pisanie jest jak najbardziej uzasadnione. Tylko te &#8222;operacje językowe&#8221;&#8230; ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Przemysław Pająk</title>
		<link>http://www.spidersweb.pl/2008/09/lets-rock-czy-tylko-nowe-ipody.html/comment-page-1#comment-2050</link>
		<dc:creator>Przemysław Pająk</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Sep 2008 12:38:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://przemek.pelp.pl/2008/09/03/lets-rock-czy-tylko-nowe-ipody/#comment-2050</guid>
		<description>No wiem, wiem... ;-)&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Ale właśnie nie ma odpowiednika polskiego, który by się przyjął. W branży wszyscy mówią o &quot;follow-upach&quot;... ;-)&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Ja generalnie uważam, że to normalny zabieg, który się dzieje w języku polskim. Pisałem już z resztą o tym w Trendy Food:&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;http://www.przemekspider.com/2008/03/tf-debriefuj-outdoor-w-media-planie.html</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No wiem, wiem&#8230; ;-)</p>
<p>Ale właśnie nie ma odpowiednika polskiego, który by się przyjął. W branży wszyscy mówią o &#8222;follow-upach&#8221;&#8230; ;-)</p>
<p>Ja generalnie uważam, że to normalny zabieg, który się dzieje w języku polskim. Pisałem już z resztą o tym w Trendy Food:</p>
<p><a href="http://www.przemekspider.com/2008/03/tf-debriefuj-outdoor-w-media-planie.html" rel="nofollow">http://www.przemekspider.com/2008/03/tf-debriefuj-outdoor-w-media-planie.html</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: makojad</title>
		<link>http://www.spidersweb.pl/2008/09/lets-rock-czy-tylko-nowe-ipody.html/comment-page-1#comment-2051</link>
		<dc:creator>makojad</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Sep 2008 11:13:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://przemek.pelp.pl/2008/09/03/lets-rock-czy-tylko-nowe-ipody/#comment-2051</guid>
		<description>Jesteś człowiekiem marketingu i PR, więc pewnie będziesz znał odpowiedź na pytanie: czy w marketingu i PR nie ma polskiego czasownika by określić czynność, którą Ty nazywasz &quot;follow-upowaniem&quot;?&lt;br/&gt;Rozumiem podwórkowy angielski np. na Twitterze (choć w wydaniu polskim jest mało angielski - trudno się to czyta), ale poważny dziennikarz? (o ile poważnym można nazwać pisanie o każdym ruszeniu palcem panów z Apple - no ale to fani chcą wiedzieć) ;) Chociaż zapomniałem, że niektórzy się dowartościowują wtrąceniami w obcym języku, ale to chyba nie Twój przypadek. &lt;br/&gt;Wychodzi na to, że znowu Cię krytykuję. Chyba się przyzwyczaiłeś ;) Pozdrowienia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jesteś człowiekiem marketingu i PR, więc pewnie będziesz znał odpowiedź na pytanie: czy w marketingu i PR nie ma polskiego czasownika by określić czynność, którą Ty nazywasz &#8222;follow-upowaniem&#8221;?<br />Rozumiem podwórkowy angielski np. na Twitterze (choć w wydaniu polskim jest mało angielski &#8211; trudno się to czyta), ale poważny dziennikarz? (o ile poważnym można nazwać pisanie o każdym ruszeniu palcem panów z Apple &#8211; no ale to fani chcą wiedzieć) ;) Chociaż zapomniałem, że niektórzy się dowartościowują wtrąceniami w obcym języku, ale to chyba nie Twój przypadek. <br />Wychodzi na to, że znowu Cię krytykuję. Chyba się przyzwyczaiłeś ;) Pozdrowienia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Page Caching using memcached
Object Caching 308/309 objects using memcached

Served from: www.spidersweb.pl @ 2012-02-10 22:15:01 -->
